Numery archiwalne SUBskrypcji:


SIERPIEŃ
2009 - Newsletter nr 59

CUDOWNA KURACJA TLENOWA - na malarie i inne choroby
.


Ojciec medycyny Hipokrates wieki temu stwierdził: „Dajcie mi możliwość dostarczenia do organizmu wystarczającej ilości tlenu, a ja wzniecę w nim ogień” .

Osobiście stabilizowany tlen OXYMAX zawsze mamy pod ręką, a szczególnie w czasie podróży samolotem, gdzie poziom natlenienia powietrza jest mniejszy.
W krajach Azji czy Ameryki Południowej zawsze stosujemy stabilizowany tlen dolewając go do wody w celu lepszego samopoczucie, większej energii i dotlenienia organizmu, a przy okazji stabilizowany tlen chroni nas przez infekcjami i malarią tak powszechnymi w tych regionach świata.

Przez ostatnich 80 lat buteleczki stabilizowanego tlenu stały na półkach lekarzy medycyny holistycznej i sklepów ze zdrową żywnością, skrywając w zanadrzu jeden z największych sekretów dotyczących zdrowia, jakie kiedykolwiek odkryto. Aż pewien człowiek do jednej z takich buteleczek dolał odrobinę octu i otrzymał w ten sposób przypuszczalnie najbardziej zadziwiający preparat wzmacniający system odpornościowy organizmu, jaki istnieje. Wynalazca tego roztworu był w stanie wyleczyć osoby chore na malarię, AIDS, żółtaczkę, opryszczkę i tuzin innych chorób w ciągu paru godzin lub paru dni, a nie tygodni lub miesięcy.
To opowieść o odkryciu i opracowaniu przypuszczalnie najbardziej zdumiewającego wzmacniacza układu immunologicznego. Możliwe, że w ten sposób można ocalić komuś życie lub sobie samemu.

Jim Humble nie był lekarzem, lecz inżynierem elektronikiem i informatykiem.
Jim Humble został z czasem autorem książki pt.: "Przełom Cudowny Suplement Mineralny Odkrycie XXI wieku". Jak do tego doszło?

.. 
Oxymax - kup teraz >>


 

Historia działania stabilizowanego tlenu.

Pewnego dnia Jim Humble zgodził się na wyjazd do dżungli w Ameryce Południowej. Był poszukiwaczem złota. Najważniejszą rzeczą, jaką zabrał ze sobą, która była kluczową w tej historii było kilka buteleczek stabilizowanego tlenu. Picie wody występującej w dżungli jest niebezpieczne. W Ameryce Północnej woda z szybko płynących strumieni jest zazwyczaj zdatna do picia, ale w dżungli, bez względu na to, jak szybko płynie strumień, woda nie nadaje się do bezpośredniej konsumpcji.

Jima Humbla fragmenty książki pt:
 "Przełom Cudowny Suplement Mineralny Odkrycie XXI wieku".

"Wielu ludzi mówiło mi, że tlen zawarty w stabilizowanym tlenie oczyszcza wodę zabijając zawarte w niej patogeny, zwłaszcza gdy pozostawi się ją jego działaniu przez noc. Kiedyś przeprowadziłem test w laboratorium. Potraktowałem zaczerpniętą ze ścieków wodę stabilizowanym tlenem i okazało się, że wszystkie znajdujące się w niej patogeny zostały zabite. Byłem więc przekonany, że będę mógł oczyszczać wodę do picia w dżungli. Ze stabilizowanym tlenem miałem styczność już wcześniej. Jeden z moich przyjaciół, który mieszkał niedaleko Las Vegas, używał go dosyć często do leczenia swoich zwierząt. Podawał go w wodzie swoim kurom, aby utrzymać je w dobrym zdrowiu, a także swoim psom. Jednemu z nich wstrzyknął go nawet do żyły, kiedy ten zachorował... i pies wyzdrowiał w ciągu kilku godzin.

Celem wyprawy była Gujana, nazywana dawniej Gujaną Brytyjską, która leży na południe od Wenezueli na wschodnim wybrzeżu Ameryki Południowej. Była połowa roku 1996. Droga do interioru zajęła nam dwa dni. Nazajutrz rano załadowaliśmy wszystko na łodzie i popłynęliśmy w górę odnogi rzeki Cuyuni.

Wybuch malarii

Macie więc państwo pojęcie, jak głęboko w dżungli znaleźliśmy się. Kilka dni później, kiedy dwaj nasi ludzie zachorowali na malarię, bardzo się zaniepokoiliśmy. Zapewniano nas, że w tych okolicach nie występuje malaria i w rezultacie nie zabraliśmy ze sobą lekarstw na nią. Natychmiast wysłałem dwóch ludzi do najbliższego obozu poszukiwaczy złota w nadziel, że będą tam mieli leki na malarię. To znaczyło czekanie przez dwa dni, a w przypadku gdyby nie mieli tam tych lekarstw, do ich powrotu musiałoby upłynąć co najmniej sześć dni. Nie mieliśmy wyjścia i musieliśmy się z tym pogodzić.

Biorąc pod uwagę to, co wiedziałem na temat stabilizowanego tlenu, że zabił wszystkie patogeny w wodzie, pomyślałem, że może poradzi sobie także z materią. Usiadłem przy chorych mężczyznach i zapytałem ich, czy byliby zainteresowani wypróbowaniem tego "zdrowotnego napoju" z Ameryki. Byli mocno chorzy i bardzo cierpieli. Leżeli w hamakach, trzęsąc się z zimna i jednocześnie cierpiąc z powodu bardzo wysokiej gorączki. Mieli silne bóle głowy, bóle mięśni i stawów, mdłości, biegunkę i wymioty. Byli gotowi zgodzić się na wszystko, co mogłoby im pomóc, i przystali na moją ofertę. Dałem im do wypicia sporą dawkę stabilizowanego tlenu rozpuszczonego w wodzie. To było jedyne, co można było w tej sytuacji zrobić, czekając na powrót robotników wysłanych po lek. Po godzinie ich dreszcze ustały, ale to jeszcze niewiele znaczyło, ponieważ w malarii dreszcze pojawiają się i ustępują, tym niemniej wyglądali trochę lepiej. Cztery godziny później wstali, żartując ze swojego złego samopoczucia, i usiedli do kolacji przy stole. Nazajutrz rano dwaj kolejni mężczyźni dostali malarii. Przyjęli takie same dawki stabilizowanego tlenu i około południa nie odczuwali już żadnych dolegliwości. Wszyscy byliśmy zdziwieni.

Nadal szukałem złota, podróżując po dżungli. Gdziekolwiek docierałem, leczyłem ludzi chorych na malarię (a czasami na tyfus brzuszny). Chociaż stabilizowany tlen działał tylko w 70 procentach przypadków, to jednak wystarczyło, abym stał się dosyć sławny w dżungli.

W czasie pierwszej wyprawy do dżungli w drodze powrotnej do miasta dotarliśmy do górniczego kompleksu. Jeden z górników siedział przy stole i wyglądał na bardzo chorego. Zapytałem go, co mu jest, i w odpowiedzi usłyszałem, że czeka na łódź, która ma go stamtąd zabrać. Powiedział, że cierpi na tyfus i malarię. Napomknąłem o moim stabilizowanym tlenie, który określiłem jako "napój zdrowotny", i zgodził się go spróbować. Kiedy wracałem z miasta, podbiegł do mnie, złapał mnie za rękę i potrząsał nią. Powiedział, że już kilka godzin po moim odjeździe poczuł się lepiej i że nie musi już wracać do miasta. Zostawiłem mu małą buteleczkę z kroplami, podobnie jak w kilku innych miejscach w dżungli.

Jest wiele podobnych do tej, pozytywnych historii, ale, niestety, było też wielu ludzi, którym stabilizowany tlen wówczas nie pomógł. Mimo wszystko była to kuracja dająca znacznie lepsze wyniki niż lekarstwa na malarię. Ludzie przebywający na terenach malarycznych nie mogą sobie pozwolić na przyjmowanie leków zapobiegawczych (antybiotyki), ponieważ po jakimś czasie zawsze pojawiają się niekorzystne efekty uboczne.

Gdziekolwiek docierałem, leczyłem ludzi chorych na malarię (a czasami na tyfus brzuszny). Chociaż stabilizowany tlen działał tylko w 70 procentach przypadków, to jednak wystarczyło, abym stał się dosyć sławny w dżungli. Byliśmy sławni, po czym rząd rzucił na nas bombę. Minister zdrowia wezwała nas na rozmowę i oświadczyła nam, że jeśli sprzedamy nasz roztwór jeszcze jednej osobie, trafimy do więzienia, którego raczej nie polubimy. Tak przedstawia się zasadnicza historia odkrycia mówiącego, że stabilizowany tlen czasami leczy malarię. Jest to zarazem początek mojej historii. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, jak cudownym środkiem jest stabilizowany tlen.

Kilka dni później pojawiły się u mnie pierwsze objawy malarii. Najwcześniejszym symptomem jest lekka niestrawność w czasie posiłku. Nikomu nie powiedziałem, że przeprowadzam na sobie test. Byłem już bardzo chory. Kiedy przylecieliśmy do Georgetown, wsadzili mnie do taksówki i zawieźli prosto do szpitala. W szpitalu czekałem kilka godzin na badanie krwi. Z całą pewnością miałem objawy malarii, Lekarz oświadczył mi, że badanie krwi potwierdziło, iż jestem na nią chory. Byłem pacjentem leczonym ambulatoryjnie, więc dał mi małą buteleczkę pastylek na malarię. Oczywiście nie przyjmowałem ich. Zamiast tego wziąłem dużą dawkę mojego własnego lekarstwa (stabilizowany tlen). Po kilku godzinach poczułem się znacznie lepiej. W moim przypadku to działało. Aby zakończyć tę sprawę, poszedłem jeszcze raz do szpitala i ponownie zrobiłem badanie krwi, które dało tym razem ujemny wynik na malarię. Byłem szczęśliwy! Byłem pierwszym pacjentem, który miał wykonane badanie krwi przed i po przyjęciu stabilizowanego tlenu. Uznałem, że wynalazłem lekarstwo na malarię.

Pod koniec roku 1997 wróciłem do Stanów Zjednoczonych. Zaprzyjaźniłem się z pewnym facetem z Tanzanii, który był przewodnikiem wypraw safari. Chciałem, aby wypróbował stabilizowany tlen na chorych na malarię w Tanzanii. Ten dar opłacił się, ponieważ Moses zaczął podawać mój roztwór zgodnie z moimi instrukcjami znanym sobie ofiarom malarii z jego terenu. Wkrótce okazało się, że ludzie szybko odzyskują zdrowie, jednak i tym razem nie wszyscy. Miał przyjaciela doktora, któremu opowiedział o stabilizowanym tlenie (wówczas nazywaliśmy go Humble Health Drink). Posłałem temu lekarzowi dwie butelki i odwrotną pocztą otrzymałem odpowiedź, w której stwierdził, że nie rozumie, w jaki sposób słona woda może pomóc w przypadkach malarii. Odpisałem mu: "Proszę spróbować, a się pan przekona". Spróbował i był bardzo zdziwiony. No i wszystkich swoich pacjentów chorych na malarię zaczął leczyć rym roztworem.

Badania chemiczne

Dowiedziałem się, że po raz pierwszy prace nad nim rozpoczął w roku 1926 w Niemczech dr William F. Koch. Używał go w przypadkach umysłowo opóźnionych dzieci, uważając, że stabilizowany tlen wytwarza nietoksyczny tlen identyczny z wytwarzanym w procesie oddychania. Dr Koch stosował swoją metodę przez następnych dziesięć lat, wierząc, że w ten sposób zwiększa ilość tlenu w mózgu upośledzonych dzieci.

* Dr Otto Wrtburg już wtedy przeprowadzał swoje doświadczenia na kilkudziesięciu różnych zwierzętach. Pozbawiał zwierzęta właściwej ilości tlenu.  W sytuacji zbyt małej podaży tlenu komórka zwraca się po inne źródło energii, by podtrzymać funkcje niezbędne do życia. Najczęściej w takim przypadku, komórki rozkładają glukozę w procesie beztlenowej fermentacji. Komórki zaczęły czerpać tlen z fermentacji cukru. W wyniku tego zjawiska powstał dodatkowo kwas mlekowy zakwaszający organizm i osłabiający Twoje samopoczucie. W efekcie powstały niepożądane związki chemiczne i w ten sposób został zaburzony  metabolizm komórkowy, co może dać podłoże do rozwoju cukrzycy.
W tym czasie oraz  w okresie powrotu do stanu zdrowia, cała grupa osłabionych komórek traci swoją naturalną zdolność do samoobrony. Takie komórki pozostają bezbronne wobec wirusów, grzybów, bakterii i innych czynników chorobotwórczych.
Nadmiar kwasu mlekowego u doświadczalnych zwierząt spowodował dodatkowe trudności z powrotem do przyswajania tlenu z atmosfery i w efekcie powodował wynaturzenie się komórek oraz ich przetwarzanie się w komórki rakowe. Po swoich doświadczeniach ze stabilizowanym tlenem,  znany biochemik Otto Wartburg, laureat Nagrody Nobla z 1931 roku głosił:

"Nie znam choroby, u podstaw której nie leżałoby niedotlenienie komórek"

Otto Heinrich Warburg (ur. 8 października 1883 w Freiburgu, Baden, zm. 1 sierpnia 1970 w Berlinie) – biochemik niemiecki, syn Emila Warburga, laureat Nagrody Nobla z dziedziny fizjologii i medycyny w roku 1931 za odkrycie budowy i działania enzymów oddechowych.) Od 1915 profesor Uniwersytetu w Berlinie, od 1930 dyrektor Kaiser-Wilhelm-Institut für Zellphysiologie w Berlinie-Dahlem. Od 1934 członek Towarzystwa Królewskiego Royal Society w Londynie.

Badał procesy oddychania komórkowego, grup prostetycznych enzymów flawinowych i dehydrogenaz, enzymów oddechowych (tzw. oddechowy enzym Warburga, cytochromy) oraz mechanizm oddychania tkanek rakowych.

Dokonał ważnego odkrycia roli witaminy (PP i B2) w dziedzinie procesów fizjologii komórek nowotworowych i odkrył enzymy oddechowe w żywych komórkach, określił ich budowę i działanie, za co otrzymał w 1931 Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny.

Profesor Otto Warburg już na początku poprzedniego wieku stwierdził, że osłabiony układ immunologiczny i zła przemiana materii prowadzą do powstawania komórek nowotworowych w organizmie człowieka. Udowodnił on, że rozwój raka jest procesem anaerobowym (proces biochemiczny odbywający się w organizmach bez udziału tlenu pochodzącego z atmosfery, np. fermentacja czy glikoliza).
Twierdził, że: komórki nowotworowe odżywiają się glukozą, a nie tlenem, jak komórki zdrowe. Spożycie cukru przeto podnosi poziom glukozy i dostarcza paliwa selektywnie zużywanego przez komórki nowotworowe.
***********************
Stabilizowany tlen zawitał do Stanów Zjednoczonych około roku 1930.

Po latach ci, którym udało się odtworzyć  formułę dr William F. Koch, zaczęli dodawać go do różnych produktów, sądząc, że jest to użyteczny dla organizmu rodzaj tlenu.

Znalazłem jedną firmę, która podawała instrukcje używania stabilizowanego tlenu. Pisali w nich, że po dodaniu kilku kropel do szklanki wody. Stabilizowany tlen staje się niestabilny - stąd nie należy zwlekać z wypiciem roztworu dłużej niż godzinę. Wydało mi się to interesujące. Stabilizowany tlen jest stabilny ze względu na jego wysoką zasadowość. Kiedy do szklanki wody doda się kilka jego kropel, jego zasadowość zostaje zneutralizowana przez wodę i zawarte w nim jony stają się niestabilne. Tak więc chodzi o to, jak sprawić, aby działo się to szybciej? Po wypróbowaniu wszystkich mineralnych i organicznych kwasów ustaliłem, że najlepiej działa organiczny kwas octowy, który w rozcieńczonej postaci znamy jako ocet. Użyłem dziesięciu kropel, ale już wtedy zdawałem sobie sprawę, że należy zastosować więcej. Po dodaniu dwudziestu kropel stabilizowanego tlenu do szklanki wody, postanowiłem dodać jeszcze trochę octu, ponieważ zawiera on kwas octowy, o którym wiedziałem, że jeszcze bardziej od wody zmniejszy zasadowość stabilizowanego tlenu.

W tym czasie moi przyjaciele w Afryce trochę już mi wierzyli i zgodzili się przeprowadzić dalsze próby. Zaczęli od zastosowania poprawionej receptury obejmującej 20 kropel stabilizowanego tlenu i łyżeczkę do herbaty octu na szklankę wody. Po odczekaniu 24 godzin podali tak przygotowany roztwór kilku pacjentom, którym nie pomógł stabilizowany tlen przygotowany według poprzedniej receptury. Kuracja z zastosowaniem octu i odczekaniem 24 godzin okazała się skuteczna we wszystkich przypadkach.

Potem doszło do małego przełomu. Zrezygnowałem ze stosowania wody i do czystej, suchej, pustej szklanki wlałem po prostu 20 kropel stabilizowanego tlenu i trzy łyżeczki octu. Potem pokręciłem szklanką, żeby zamieszać zawartość. Działało i to w ciągu trzech minut! Kiedy dodałem do niej dwie szklanki wody, nastąpiło rozcieńczenie, ale smak był okropny. Próbowałem różnych soków w celu poprawienia smaku. Po wypróbowaniu wielu soków i napojów zdecydowałem się na zwykły sok z jabłek bez dodatku witaminy C."

Ostateczna receptura

"Przekazałem te wyniki do Tanzanii i zaczęli stosować tę nową procedurę. Dodawali łyżeczkę octu, stosowali pokrywkę i czekali dwie godziny przed podaniem mieszaniny ofiarom malarii. Wynik za każdym razem był pozytywny. Nie było żadnych niepowodzeń. Wszystko to wydaje się obecnie łatwe, ale ja musiałem wykonać ponad 1000 różnych testów w czasie jednego roku, aby te "proste" rzeczy ustalić.

Zwykle miałem do czynienia z ludźmi, którzy chcieli wyzdrowieć i zgadzali się wypróbować roztwór po tym, jak sam przetestowałem go na sobie. Nie przechodziłem z dawki 10 kropel stabilizowanego tlenu od razu do 120 kropel, ale dochodziłem do niej stopniowo i po godzinie stosowałem następne 120 kropel. Robiłem to rzadko i do momentu, kiedy odkryłem, co powoduje ustąpienie choroby. To nie jest lekarstwo, ale mineralny suplement, a ja nie jestem lekarzem, ale wynalazcą. Nie wiem, jak brzmi przysięga Hipokratesa. i nie próbuję leczyć, to należy do lekarzy. Moim celem było wynalezienie bezpiecznej kuracji na malarię, odkąd doszedłem do wniosku, że jest to możliwe* i zrobiłem to. Uważam, że nigdy nikogo na nic nie naraziłem i osobiście wyleczyłem ponad 2000 ludzi. Leczeniu poddano ogółem ponad 75000 przypadków malarii i robili to głównie ludzie, których tego nauczyłem. Poddani kuracji pacjenci zostali wyleczeni i nie doszło wśród nich do żadnego przypadku zgonu. W normalnych warunkach należałoby się spodziewać około 300 zgonów. Kiedy mówię "wyleczeni" rozumiem przez to, że ci ludzie wstali, uśmiechnęli się, włożyli ubranie i wrócili do pracy. O ile mi wiadomo, nie doszło u nich do nawrotów. Czy wykonywaliśmy próby - "podwójnie ślepe" i "potrójnie ślepe"? Otóż nie. Nie mieliśmy wystarczających środków."

Odkryta prawda o lekach i leczeniu

"Dopóki ktoś wykorzystuje mineralny suplement, aby poprawić ludziom .samopoczucie, nikt go nie krytykuje, dopóki wykorzystuje go, aby poprawić ich zdrowie, nikt się go nie czepia, ale gdy usiłuje leczyć kogoś z jakiegoś schorzenia przy jego pomocy, mimo iż jest używany od co najmniej 80 lat, to już zupełnie inna sprawa. Ktoś taki musi być lekarzem i wykonać kliniczne próby, musi mieć 100 milionów dolarów na podwójnie i potrójnie ślepe testy oraz spełnić dziesiątki innych wymogów. Nikt nie zaoferuje ci pieniędzy - wszyscy tylko mówią, co musisz zrobić. Ich stosunek do sprawy można wyrazić stwierdzeniem: "Jak śmiesz leczyć kogoś! Mogą to robić tylko lekarze i farmaceuci".

Nie ma usprawiedliwienia dla braku badań roztworu od stu lat używanego do zabijania zarazków chorobotwórczych. Firmy farmaceutyczne nie tylko nie wykonały badań stabilizowanego tlenu, ale wręcz odmówiły ich przeprowadzenia, i to wielokrotnie."

Podsumowanie

Roztwór ten nie jest lekiem, lecz naturalnym środkiem wzmacniającym system immunologiczny. Chodzi tu o minerał, chloryn sodu NaClO2. Uwodniony chloryn sodu używany jest do oczyszczania wody, dezynfekcji, w fotografice, farbiarstwie. Jest to opowieść o odkryciu i opracowaniu przypuszczalnie najbardziej zdumiewającego wzmacniacza układu immunologicznego, jaki dotąd odkryto.

Cudowny Roztwór stabilizowanego tlenu z octem wzmacnia system immunologiczny i nie jest przeznaczony do leczenia określonej choroby - wzmacnia go do poziomu, który pozwala mu pokonywanie wielu chorób, często w czasie krótszym niż 24 godziny. I tak na przykład malaria, jeden z dzisiejszych głównych zabójców ludzi, jest pokonywana z pomocą tego suplementu zwykle w ciągu zaledwie czterech godzin. Sprawdzono to w klinicznych próbach przeprowadzonych w Malawi we wschodniej Afryce, w których za każdym razem udawało się zabić pasożyty malarii bytujące w organizmie człowieka. Już ponad 75000 ofiar tej choroby przyjęło ten suplement, co pozwoliło im wrócić do pracy i prowadzić normalne produktywne życie. Po przyjęciu tego suplementu ludzie cierpiący na AIDS często w ciągu trzech dni pozbywają się tej choroby, zaś inne choroby i dolegliwości po prostu znikają. To prawdopodobnie przełom w przezwyciężaniu takich chorób jak:

STABILIZOWANY TLEN
OXYMAX


 kup  najtaniej tutaj >>

AIDS
żółtaczki - wirusowe zapalenie wątroby typu A, B i C
gruźlicy
astmy
BSE (gąbczaste zwyrodnienie mózgu)
malarii
nowotworów - w wielu przypadkach eliminuje chemioterapię i naświetlanie
cukrzycy - znika po tygodniu
opryszczki
grypy
ptasiej grypy
miażdżycy
infekcji wirusowych i bakteryjnych
pasożytów
pleśniawek
kurzajek
ropni
stanów zapalnych dziąseł
parodontozy
ran i ukąszeń owadów itd.

Źródło: 
Fragmenty tekstu z polskiego wydania dwumiesięcznika - NEXUS  (lipiec-sierpień 2008)
Jim Humbla : "Przełom Cudowny Suplement Mineralny Odkrycie XXI wieku".

Więcej historii i informacji na temat stabilizowanego tlenu proszę
poszukaj tutaj - link:
http://www.faceci.com.pl/tlen_zycie.html

http://www.suplementy-online.eu/details-77.html

http://www.faceci.com.pl/oxymax_tlen.html
***************************************

TLENOWE MAGNESY
http://www.euromentor.org.pl/autoryzacja/subskrypcja_nr4.html



Stabilizowany tlen - Oxymax jest dostępny wyłącznie dla Klubowiczów
CaliVita. Zasady członkostwa tutaj -  linki:
http://www.mangostan.pl/konsument.html
http://www.suplementy-online.eu/strona-5.html

ZAMÓWIENIA i  FORMULARZE ZAPISU DO KLUBU CALIVITA tutaj -
http://www.zarzyccy.pl/zamowienia.html
 



Pozdrawiam

Renata Zarzycka
www.zarzyccy.pl/o_nas.htm

Zapytaj:

http://www.euromentor.org.pl/autoryzacja/pytanie2.html

INFOLINIA: 0 801 000 523 (od pn - pt,  godz. 10.00- 13.00)

l

Więcej szczegółów na temat w.w. produktów tu - link: http://www.zarzyccy.pl/cennik.html


==========================
PROMOCJE:
http://www.zarzyccy.pl/promocje.html
http://www.suplementy-online.eu/last-0.html
==========================
Rekomendowany Sklep Internetowy -link:
http://www.suplementy-online.eu/
==========================
 

Poprzednie e-NEWS:

Następny e-NEWS:

http://www.faceci.com.pl/subskrypcja58.html

http://www.faceci.com.pl/subskrypcja60.html
 


Cennik    Sklep Internetowy     wyślij link         strona do druku     Zapytaj    Forum


ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU W FORUM
- TYLKO DLA OSÓB ZAINTERESOWANYCH I SZUKAJĄCYCH POMOCY W MEDYCYNIE
NIEKONWENCJONALNEJ.
Podziel się swoimi doświadczeniami z zakresu medycyny niekonwencjonalnej - dołącz do nas na Forum S.O.S. dla zdrowia.
Masz pozytywne doświadczenia - opisz je, być może tym pomożesz innym uczestnikom forum.
A może sam masz jakieś kłopoty ze zdrowiem?
Poszukaj dobrych rad dla siebie.

http://forum.onet.pl/0,0,1,0,3326,uforum.html