|
Numery archiwalne SUBskrypcji
>>
Rozdział:
Archiwalne SUBskrypcji
Listopad 2007 - Newsletter
nr 40
Czy
szczepionki mogą powodować problemy
neurologiczne? - część I
Czy uważasz, że posiadasz wystarczająco dużą liczbę
informacji na temat stosowania szczepionek obowiązkowych dla niemowląt
i innych, czy też powszechnych - na grypę?
Czy
thimerosal* zawarty w szczepionkach
faktycznie wpływa na opóźnienia neurorozwojowe u dzieci?
(Zobacz więcej:
http://autism.findoutnow.org/Autism-causes.html )
|
Eksperci medyczni, którzy zapoznali się w roku 2000
z danymi dotyczącymi efektów szczepień, starają się zachować w
tajemnicy fakt, że powszechnie stosowane w szczepieniach rtęć i
aluminium, a często obecne tam też nanobakterie, mogą być
przyczyną bardzo poważnych uszkodzeń neurologicznych.
|
 |
Dr Lorenowi Kollerowi, patologowi i immunostymulogowi z
Kolegium Medycyny Weterynaryjnej Oregońskiego Uniwersytetu Stanowego,
należy pogratulować, że zdaje sobie sprawę, iż skutki szczepień to coś
więcej niż tylko problem etylorteci.
SZCZEPIENIA - NIEBEZPIECZNE UKRYWANE FAKTY
Spis treści:
1/
KOMPONENTY W SZCZEPIONKACH
2/
Dr Gerhard Buchwald
o szczepionce przeciw ospie
3/ Szczepienia: Wyrwać ciszy
4/
SZCZEPIENIA A PRAWO
5/
Mit: "Szczepionki są zalecane czyli obowiązkowe"
6/
Poniżej zacytowane wypowiedzi przypadkowo wybranych rodziców
7/ Kampania reklamowa STOP
PNEUMOKOKOM
8/ CZEGO NIE
POWIE CI TWÓJ LEKARZ O SZCZEPIENIACH?
===================================================
MATERIAŁ NEWSletter jest obecnie jeszcze
w opracowaniu
- aby uzyskać więcej informacji na
temat publikacji strony - wpisz się do SUBskrypcji
TU WPISZ
SIĘ DO SUBSKRYPCJI I OTRZYMUJ CENNE DLA ZDROWIA WIADOMOŚCI>>>

1 /KOMPONENTY W
SZCZEPIONKACH:
SZCZEPIONKI ATENUOWANE - zawierają żywe
drobnoustroje (wirusy lub bakterie) pozbawione właściwości
chorobotwórczych (wirulentnych).
Atenuacja (utrata
wirulencji przy zachowaniu właściwości immunogennych) następuje w
wyniku wielokrotnych pasaży określonego szczepu drobnoustroju, namnażanego
w nietypowych dla niego warunkach.
Wady:
-
może nastąpić rewersja szczepu atenuowanego do
wiruletnego
-
szczepionki uzyskane poprzez namnażane wirusów na
zarodkach kurzych mogą zawierać, nawet po oczyszczeniu, antygeny jaja
kurzego, co u niektórych osób może prowadzić do reakcji alergicznych
-
linie komórkowe, na których namnaża się wirusy mogą być
zakażone innym wirusem.
Odczyny poszczepienne
-
zależą od rodzaju drobnoustroju oraz sposobu
przygotowania szczepionki
-
odczyny nieswoiste występują najczęściej po podaniu
szczepionek aktywowanych, zwykle 12 do 24 godz. po podaniu szczepionki
-
odczyny swoiste związane są z namnażaniem się w
organizmie żywych drobnoustrojów podanych w atenuowanej szczepionce,
mają typowy przebieg w zależności od rodzaju drobnoustroju np.
Powstawanie grudki, owrzodzenia i blizny po szczepieniu przeciw ospie,
gruźlicy (BCG) lub tularemii - skaryfkacja
-
odczyny miejscowe pojawiają się w miejscu wprowadzenia
szczepionki
-
odczyny ogólne to: gorączka, bóle mięśni, bóle głowy,
rzadziej wysypki uczuleniowe. Wywołane są namnażaniem się atenuowanych
wirusów w okolicznych węzłach chłonnych i wiremią.
Odczyny poszczepienne mogą być wywołane także przez
nieswoiste składniki szczepionki :
-
substancje konserwujące
-
składniki podłoża, na którym przygotowana została
szczepionka antygeny jaja kurzego - w przypadku stosowania szczepionek
zawierających wirusy namnożone na zarodkach kurzych
-
antybiotyki stosowane w hodowlach tkankowych, z których
izoluje się wirusy szczepionkowe, nie wolno używać penicyliny
Szczepionki składają się zazwyczaj z trzech komponentów:
-
składniki swoiste (drobnoustroje, aktywne składniki
szczepionki),
-
adiuwanty (substancje pomocnicze),
-
substancje konserwujące.
W niektórych przypadkach negatywne reakcje w organizmie dziecka mogą
zajść nie w wyniku samego wirusa a na skutek składników jakie są używane
podczas produkcji szczepionek (np. substancji konserwujących, które
zawierają rtęć).
|
Poniżej znajduje się lista niektórych składników
stosowanych w szczepionkach:
-
ACETON - rozpuszczalnik używany w zmywaczu do
paznokci,
-
AŁUN - konserwant,
-
ALUMINIUM I OLEJE ŚRODKÓW WSPOMAGAJĄCYCH -
powodują raka u myszy laboratoryjnej,
-
ALUMINIUM FOSFAT - używany w dezodorantach,
trucizna,
-
FORMALINA (formaldehyd) - znany rakotwórczy
składnik przeważnie używany do balsamowania ciał,
-
FOSFORAN DUMINY -
-
FENOL (kwas węglowy) - śmiertelna trucizna,
-
THIMEROSAL (o pochodzeniu rtęciowym) - trujący
ciężki metal, ciężko wydalany przez organizm
-
NANOBAKTERIE - pochodne z osocza krwi krowy
jako zanieczyszczenie
-
Komórek MRC-5 martwych płodów ludzkich -
materiał z hodowli linii komórek diploidalnych ludzkich
pochodzenia płodowego (szczepionkach przeciw wirusowemu zapaleniu
wątroby typu A - Havrix-producent GlaxoSmithKline i Vaqta-producent
MSD)
-
Komórek WI-38 martwych płodów ludzkich
(przeciwko odrze, śwince i różyczce MMR II -producent MSD i PRIORIX
- producent GlaxoSmithKline - od 2004 roku są stosowane w ramach
szczepień obowiązkowych.)
|
 |
Z czego robi się szczepionki? - opisał redaktor z "Nasz Dziennik"
Całość skandalu - Szczepionki cz. 1, 2 i autyzm:
Nasz Dziennik 12 sierpnia 2002, Nr 187 (1380) i 31 sierpnia-1 września 2002, Nr
203 (1396)
„Do produkcji szczepionek wykorzystuje się komórki pobrane z ciał abortowanych
dzieci. Przedsiębiorstwo : Holokaust nienarodzonych"MRC-5 i WI-38 - to linie komórkowe uzyskane w Stanach
Zjednoczonych i w Anglii na bazie komórek pobranych w latach 60. minionego
stulecia z ciał kilkunastotygodniowych dzieci zabitych w wyniku tzw. aborcji, a
następnie przechowywanych i mnożonych w bankach tkanek. Ciekawe, czy Twój lekarz
pediatra dobrze zna szczegóły składu podawanych szczepionek Twojemu
dziecku?
Źródło: POLSKIE STOWARZYSZENIE
OBROŃCÓW ŻYCIA CZŁOWIEKA
Lekarz i rodzice powinni rozważyć stosunek ryzyka do
korzyści związanych z kontynuowaniem programu szczepienia przeciwko
krztuścowi, jeśli w podanym poniżej czasie po wstrzyknięciu DTwP lub DTaP
u dziecka wystąpiła:
-
gorączka >=40,5°C bez innej uchwytnej przyczyny (do 48 h
po szczepieniu);
-
zapaść lub wstrząs (epizod zapaści z zaburzeniem
świadomości [do 48 h po szczepieniu]);
-
ciągły, nieukojony płacz trwający co najmniej 3 godziny
(do 48 h po szczepieniu)
-
drgawki bez gorączki lub podczas gorączki (do 3 dni po
szczepieniu).
System Doniesień o Efektach Ubocznych Szczepień (VAERS)
otrzymuje około 11000 raportów rocznie o reakcjach ubocznych związanych z
podaniem szczepionki. Około 1% tych informacji to wypadki śmierci.
Większość tych doniesień dotyczy szczepień przeciwko kokluszowi. Chociaż
liczba ta jest bardzo duża to prawdopodobnie jest to tylko wierzchołek
góry lodowej, gdyż FDA przypuszcza, że tylko 10% wystąpień alergii jest
rejestrowanych (jeszcze gorzej jest w Polsce). Prawdopodobnie tylko ok.
0,1 do 0,001 przypadków jest rejestrowanych. Większość lekarzy w Polsce
nie zna nawet kart, które trzeba wypełnić w przypadku zaobserwowania
powikłania, pomimo obowiązku ich wypełniania od ponad 25 lat.
Dorobiona teoria systemu szczepień mówi, że szczepionki stymulują
produkcję przeciwciał. Brak do chwili obecnej prac, które wykazałyby, czy
takie przeciwciała powodują trwałą odporność. Okazuje się, że dzieci
pozbawione gammaglobulin, co wg. teorii powoduje niemożność powstawania
przeciwciał, wracają do zdrowia równie szybko jak inne dzieci. British
Medical Council podał, że nie znaleziono korelacji pomiędzy zachorowaniem
na dyfteryt a poziomem przeciwciał. Naukowcy stwierdzili również brak
zachorowań wśród ludzi z niskim poziomem przeciwciał oraz przeciwnie,
ciężkie przebiegi zachorowań wśród ludzi z wysokim mianem przeciwciał.
Badania dowiodły, że szczepionki pobudzając komórki do produkcji
określonych przeciwciał, uniemożliwiają produkcję innych przeciwciał.
Pełne szczepienia powodują wzrost zachorowalności. W stanie Minnesota
(USA) stanowi epidemiolodzy stwierdzili pięciokrotnie większe
prawdopodobieństwo zachorowania na żółtaczkę wśród dzieci szczepionych w
stosunku do dzieci nie szczepionych.
Dodatkowe podawanie antybiotyków po szczepieniach również może być powodem
licznych powikłań, do zgonu włącznie. Podanie zastrzyku antybiotyku nawet
w miesiąc po szczepieniu powoduje 8 krotny wzrost zachorowań na polio.
Podanie 9 zastrzyków powoduje aż 20 krotny wzrost, a podanie powyżej 10
zastrzyków antybiotyku powoduje 182 krotny wzrost zachorowań.
Przechorowanie natomiast tzw. choroby wieku dziecięcego prowadzi do
powstania trwałej odporności, w przeciwieństwie do odporności sztucznie
wywołanej szczepieniem. Na ogół taki sztuczny okres odporności wynosi od 1
roku (szczepionki przeciwko kleszczom) do kilku lat. Szczepienie przeciwko
ospie prowadzi do powstania odporności na 6 do 10 lat i nie trwa do wieku
dorosłego. Właśnie w wieku dorosłym możliwość zgonu z powodu tego
zakażenia jest 20 krotnie większa.
Można więc postawić wniosek, że szczepionki przeciwko polio są obecnie
jedną z przyczyn zachorowań na polio w USA i nie tylko. Jednoznacznie
można także stwierdzić, że szczepionki przyczyniły się do wzrostu
zachorowań na polio.
Podanie szczepionki może spowodować wystąpienie długoterminowych reakcji
ubocznych takich, jak zaburzenia układu oddechowego, zaburzenia układu
immunologicznego, kłopoty z koncentracją, alergie, rak i wiele innych,
których nie notowano 30 lat temu. Składnikami szczepionek są również znane
jako kancerogeny ( rakotwórcze) takie jak: thimersol, fosforan duminy,
formaldehyd. Dr Harris Coulter utrzymuje, że "szczepienia powodują
występowanie zapaleń mózgu znacznie częściej, aniżeli władze chcą to
przyznać. Mogą one występować u 15 - 20 % przypadków".
Miliony dzieci uczestniczą w tym
eksperymencie a władze medyczne nie robią
nic, by rozpoznać długoterminowe uboczne efekty
szczepień. Można więc stwierdzić, że długoterminowe negatywne
efekty szczepień są w oczywisty sposób ignorowane przez odpowiednie służby
medyczne, pomimo silnej korelacji szczepień i wielu chorób przewlekłych z
kolagenozami włącznie.
Wraz z wprowadzeniem antybiotyków i szczepień ani czas naszego życia nie
uległ wydłużeniu, ani współczynnik zgonów nie zmalał. Zanotowano natomiast
nienaturalny wzrost wydatków na służbę zdrowia. Innymi słowy pieniądze
przeznaczone na poprawę naszego zdrowia i życia weszły do kieszeni
biznesu. Wydatki dotyczą Stanów Zjednoczonych, kiedy po "zimnej wojnie",
zdecydowano się nadmiar pieniędzy ulokować między innymi w lekach. W
Polsce sytuacja nie wygląda tak różowo. Brak powszechny pieniędzy na
środki czystości, papier toaletowy i maszyny do wyparzania naczyń,
ułatwiają zakażanie. A można by poprzez wprowadzanie wyparzarek w
szpitalach w istotny sposób ograniczyć np. zakażenie m.in. wirusem
żółtaczki.
Rtęć i większość jej związków jest silnie toksyczna i stanowi
częste zanieczyszczenie środowiska. Jeżeli dostanie się do środowiska wodnego,
mikroorganizmy metylują ją i w ten sposób powstaje związek metaloorganiczny -
dimetylortęć. Jest on rozpuszczalny w tłuszczach, a zarazem bardzo toksyczny i
trwały - jest to główna postać rtęci, która dostaje i kumuluje się w żywych
organizmach. W starożytności rtęci używano do produkcji luster. W związku z tym
wielu ludzi chorowało. Rtęć rozpuszcza metale, tworząc
amalgamaty
(z wyjątkiem żelaza, platyny, wolframu i molibdenu). Wykazuje dużą lotność – w
temperaturze 20°C w powietrzu znajduje się 14 mg Hg na m3 w stanie
równowagi dynamicznej. Dawka progowa rtęci, czyli stężenie uważane za bezpieczne
wynosi 0,05 mg Hg na m3 powietrza, dlatego rozlana rtęć stanowi
potencjalne niebezpieczeństwo zatrucia. Rtęć w środowisku w postaci
dimetylortęci była przyczyną kilku przypadków masowego skażenia środowiska.
Zatrucie rtęcią (rtęcica)
powoduje głównie polineuropatie i
encefalopatię.
|
Polineuropatia (lub zespół obwodowy) to zespół
uszkodzenia nerwów obwodowych.
Polineuropatia obejmuje swym zasięgiem rozmaite procesy
chorobowe mogące doprowadzić do uszkodzenia
obwodowego układu nerwowego, który obejmuje
nerwy obwodowe,
sploty nerwowe i
korzenie nerwowe. Wyróżnia się choroby związane z:
-
uszkodzeniem jednego nerwu, splotu czy też korzenia
-
niesymetryczne zajęcie kilku odległych od siebie
nerwów
-
symetryczne uszkodzenie wielu nerwów
|
Encefalopatia (gr. encephalicus - mózgowy; gr.
pathos choroba, cierpienie) to ogólne określenie uszkodzenia mózgu
przez czynniki różnego pochodzenia, którego skutkiem są różnego
rodzaju zaburzenia zachowania, zwane charakteropatią.
Mogą to być toksyny przy niewydolności wątroby lub nerek, trucizny
takie jak metale ciężkie (ołów, rtęć), alkohol etylowy i wiele innych.
Coraz częściej mówi się o zakaźnych (wywoływanych przez priony),
gąbczastych postaciach encefalopatii określanych skrótem TSE.
Generalnie termin encefalopatia charakteryzuje się następującymi
cechami:
- ściśle określona przyczyna powodująca uszkodzenie mózgu
- zespół neurologiczny o charakterze rozlanym lub rozsianym
- zespół psychoorganiczny, zwykle otępienny |
Niezależnie od przyczyny choroby można wyróżnić różne
zaburzenia w przebiegu zespołu obwodowego:
-
zaburzenia ruchowe, wiotki niedowład mięśni z ich
zanikiem, gdzie dochodzi do opadania rąk i stóp
-
zaburzenia czuciowe – dotknięte chorobą są wszystkie
rodzaje czucia, także odczuwanie wibracji, a objawy mają charakter
postępujący, dotyczą zazwyczaj części ciała przykrytych rękawiczkami i
skarpetkami
-
zaburzenia o innym charakterze, np. zaburzenia funkcji
zwieraczy czy zniesienie odruchów głębokich
-
zaburzenia autonomiczne pod postacią suchej lub
nadmiernie potliwej skóry i jej postępującemu rogowaceniu, zasinieniu i
licznymi zmianami troficznymi, obejmującymi również paznokcie
Polineuropatie występują w różnych jednostkach chorobowych.
Można tu wyróżnić między innymi:
-
polineuropatię cukrzycową, gdzie do zmian dochodzi w
przebiegu cukrzycy
-
polineuropatia alkoholowa
-
polineuropatyczne choroby dziedziczne np. strzałkowy
zanik mięśni
-
polineuropatia w przebiegu
porfirii
-
polineuropatie toksyczne i polekowe np. arsenowa lub
talowa
-
polineuropatia ciążowa
-
polineuropatie zakaźne i zapalne
Źródło:
pl.wikipedia.org

2/
Dr Gerhard Buchwald
o szczepionce przeciw ospie
Nadawca: Anna <anna...@sympatico.ca>
Grupy dyskusyjne: dieta.optymalna
Świadek: dr Gerhard Buchwald lekarz niemiecki, którego 1,5 roczny syn został
całkowicie sparaliżowany po otrzymaniu szczepienia przeciwko ospie. Jest on
członkiem niemieckiej asocjacji dzieci ofiar szczepień. Sad uznał go za
eksperta.
Zeznanie dr G.Buchwald.
"W tym czasie (tzn. kiedy jego syn został sparaliżowany), pracowałem w jednym z
najstarszych centrów leczenia chorób płuc w Niemczech. Przypadkowo przeglądałem
dokumenty osób, które zachorowały podczas pierwszej epidemii ospy w Niemczech w
1947r. Ciągle nam powtarzano, ze szczepionka przeciwko
ospie nas ochrania. Dzięki dokumentom, które zweryfikowałem,
zauważyłem że wszystkie osoby, które zachorowały były wcześniej szczepione.
To odkrycie mnie zbulwersowało."
Następnie dr.G.Buchwald swoje wystąpienie zilustrował pięćdziesięcioma wykresami
, zamieszczonymi w jego książce pt.: "Vaccination: Business Based on Fear"
(Szczepienie: biznes strachu).
Tekst przesłuchania:
Pyt.: Jeśli szczepienia nie maja żadnego wpływu na obniżenie zachorowalności na
choroby infekcyjne, to co jest przyczyna zmniejszenia zachorowalności na te
choroby?
Buchwald: Lekarz brytyjski Thomas Mcheown, profesor medycyny socjalnej, wykazał
ze w krajach uprzemysłowionych, obniżenie zachorowalności na choroby infekcyjne
nie ma nic wspólnego ze szczepieniami, ale z likwidacja głodu i biedy.
P.: Dlaczego uważa Pan, że szczepienia mają charakter komercyjny?
B.: Wiecie, jedna szczepionka przeciwko ospie kosztuje ok.600DM i mówi sie o
konieczności zaszczepienia trzech miliardów osób na świecie. Jeśli to nie jest
handel... Szczepionka przeciwko hepatite kosztuje 250DM i wymaga trzech
wszczepień. Pomnóżcie to przez trzy miliardy osób. Szczepienia sa sprawa grubych
pieniędzy dla firm farmaceutycznych.
P.: Czy był pan napominany przez autorytety medyczne w pana kraju za przyjęcie
takiej pozycji?
B.: Napisałem artykuł pt.: "Zbrodnia przeciwko naszym dzieciom." Otrzymałem
nagrane na piśmie z College des Medecins. W Niemczech mamy prawo które
nazywa się Kronegesetz. Gwarantuje ono wolność wyrażania swojej opinii. Kiedy
miałem dość niedorzeczności ze strony College des Medecins,
zasygnalizowałem im ze ich interwencja jest niezgodna z prawem.
P.: Wspomniał pan, ze pierwszym kryterium w medycynie, jest przede wszystkim nie
szkodzić pacjentowi. W swej książce przypomina pan o tej etyce: "Nie rób żadnej
krzywdy, pomagaj innym, dobro pacjenta, jego wola maja zawsze pierwszeństwo."
Czy szczepienia odpowiadają tym normom etycznym?
B.: Nie. I nie rozumiem dlaczego.
P.: Czy posługują sie metoda zastraszania aby lansować kampanie szczepień?
Uważają ze ludzi należy przerażać?
B.: Robię konferencje na całym świecie. Cieszą sie one zainteresowaniem
dziennikarzy. Wszyscy oni jednak robią odniesienie do pojawiania sie w jakimś
zakątku świata lokalnych epidemii. Dwa lata temu, na przykład, donoszono o
epidemii polio w Holandii. Gazety pisały o epidemii dyfterytu w Rosji. Właśnie w
ten sposób społeczeństwo może się czuć ciągle zagrożone wybuchem epidemii;
nauczyło się być w ciągłym strachu i doniesienia zawsze konkludują te informacje
w taki sam sposób: "Idźcie się szczepić".
P.: To ich slogan reklamowy
B.: Tak.
P.: Może pan powiedzieć jaka jest pańska opinia odnośnie szczepień przeciwko
odrze?
B.: Mam taki wykres który ilustruje ta chorobę. Poczynając od 1962 r... jest
wyraźny spadek zachorowalności i przypadków śmiertelnych spowodowanych ta
choroba. W 1976 r. szczepienie zostało wprowadzone w Niemczech, chciał nie było
już przypadków śmiertelnych. Dzisiaj przypadki takie można policzyć na palcach
jednej ręki Szczepienie przeciwko odrze jest totalnie zbyteczne. Ponadto jest
ono niebezpieczne. Wcześniej, niemowlęta nie nabawiały sie tej choroby.
Korzystały z protekcji ofiarowanej przez matkę. Matki, które są szczepione nie
mogą przekazać ochrony ich dzieciom, które mogą w takiej sytuacji zachorować.
P.: Wiadomo, że będąc szczepione na odrę w okresie dzieciństwa, matki nie
przekazują ochrony swoim dzieciom, ale jeśli nie byłyby szczepione, byłoby to
możliwe?
B.: Dokładnie. Nasi dziadkowie wiedzieli do jakiego stopnia jest ważne dla
dziecka przejść przez ta chorobę. Moja babka, na przykład, mówiła: "Ten chłopiec
ma sześć lat; pójdzie niebawem do szkoły i jeszcze nią miał odry?". Następnie
wysyłała go z wizyta do dziecka które było chore, aby nabawił sie wirusa. Ja
miałem odrę.
P.: Czy odporność uzyskana w wyniku przebycia choroby trwa cale życie?
B.: Tak właśnie sie uważa i to jest tez moja opinia.
P.: Dlaczego wiec powtarza sie szczepienia na odrę?
B.: To daje okazje zrobienia pieniędzy.
P.: Jaka jest pana opinia odnośnie potrójnej szczepionki przeciwko odrze, ospie
i śwince.?
B.: Posłużę sie przykładem Szwajcarii. W kraju tym istnieje duże ugrupowanie
lekarzy, pediatrów i ekspertów od chorób dziecięcych, które przeciwstawia sie
szczepieniom przeciw odrze. Według Światowej Organizacji Zdrowia (OMS) wszystkie
dzieci szwajcarskie maja być szczepione. Szwajcarzy przywiązują duża wagę do
wolności wyboru i nie pozwalają sobie tego nakazu narzucić.
Dr. Bochwald twierdzi, ze polityka szczepień OMS jest głównie spowodowana
korzyściami finansowymi.
P. :Dlaczego pan tak twierdzi?
B.: Kto finansuje OMS? Gdzie znajdują się jej fondy? Jakie istnieją powiązania
miedzy OMS i koncernami farmaceutycznymi? Pomyślcie trochę o tym... Lekarze są
współczesnymi niewolnikami firm farmaceutycznych... Zależą od leków przez nie
wyprodukowanych. To one są prawdziwymi przywódcami.( hanna)
Źródło:
groups.google.com

3/
Szczepienia: Wyrwać ciszy
Ciekawy artykuł w kwestii szczepień i ich niebezpieczeństwa jakie niosą dla
niemowląt oraz małych dzieci.
pojawił się w serwisie Onet.pl pl.
Szczepienia: Wyrwać ciszy
Czy podalibyście świadomie swojemu dziecku truciznę, czyniąc
go kaleką do końca życia?
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tak właśnie robi jedna na tysiąc par.
Nieświadomie czyni dziecko osobą, która nigdy nie będzie mogła normalnie
kontaktować się ze światem, aplikując mu niebezpieczną, choć obowiązkową,
szczepionkę.
Coraz więcej naukowców dostrzega niepokojący związek pomiędzy zachorowalnością
na autyzm
a podawaną trzynastomiesięcznym niemowlakom szczepionką MMR.
Mirek i Kasia mieszkają w Londynie już ładnych kilka lat. Mirek prowadzi dobrze
prosperującą firmę budowlaną. Wiadomość o powiększeniu się rodziny przyjęli z
wielką radością.
Julia urodziła się w czerwcu. Mirek chodził dumny jak paw, córka przysłoniła mu
cały świat, od razu stała się jego oczkiem w głowie. “Przez pewien czas wszystko
zdawało się być w porządku. Julia poszła do żłobka jak miała 16 miesięcy, ja
wróciłam do pracy” - zaczyna swoją opowieść Kasia. “Rzadziej ją widywaliśmy i
nic nie wzbudzało naszych podejrzeń. Panie ze żłobka też nic nie zauważyły.
Przynajmniej tak twierdziły” - dodaje.
Z czasem rodziców zaczął niepokoić stan dziecka i jego problemy z mową. Zarówno
przedszkolanki jak i lekarze przekonywali Mirka i Kasię, że to może się zdarzyć
i nie ma powodu do niepokoju. Tłumaczono, iż dziecko uczy się dwóch języków, co
może opóźnić proces nauki mówienia. Wyjaśniano, że przecież dzieci są różne,
rozwijają się indywidualnie. “Wszystko to sprawiło, że nie interweniowaliśmy.
Nie było żadnych sygnałów o nieprawidłowościach” - dodaje Mirek.
Kilka miesięcy później postanowili zmienić mieszkanie. Wiązała się z tym również
zmiana żłobka dla Julii. Aby złagodzić trudności związane z nowym miejscem,
przez pierwsze dwa dni rodzice mogli uczestniczyć w zajęciach przedszkolnych.
“To był dla mnie szok, gdy zobaczyłam Julię w grupie rówieśników. Dopiero
porównanie z innymi dziećmi pokazało jak wielka jest różnica w zachowaniu. Do
dziś mam żal do pracowników poprzedniego żłobka, że nie zwrócili na to uwagi.
Różnica była aż nadto widoczna” - opowiada Kasia. Ponieważ sytuacja ciągle się
pogarszała, rodzice postanowili interweniować. Szereg wizyt u różnych lekarzy i
pedagogów przyniósł w końcu koszmarną diagnozę - Julia cierpi na autyzm.
Dziewczynka miała wtedy 2.5 roku.
“Lekarze powiedzieli mi, że choroba jest nieuleczalna, i że możliwa jest jedynie
terapia, która ma na celu przystosowanie chorego dziecka do życia w
społeczeństwie” - mówi Kasia. Nie mogłam się jednak z tym pogodzić. Rozpoczęłam
poszukiwania”.
Godziny spędzone na poszukiwaniu w Internecie informacji dotyczących autyzmu
przyniosły w końcu efekty.
“Znaleźliśmy stronę organizacji DAN (Defeat Autism Now ), która prowadzi badania
nad przyczynami choroby i wprowadza leczenie farmakologiczne” - mówi tata Julii.
DAN to amerykański instytut, od trzynastu lat badający przyczyny autyzmu.
Naukowcy DAN-u doszli do bardzo niepokojących wniosków.
Ich zdaniem, można założyć z dużym prawdopodobieństwem, że przyczynami choroby
jest podawanie niemowlakom silnej szczepionki. Zabieg jest obowiązkowy zarówno
Wielkiej Brytanii jak i w Polsce. Ów niebezpieczny medykament (MMR), to
kombinacja wirusów odry, świnki i różyczki. Najgroźniejszy jest wirus odry,
który w osłabionym organizmie dziecka może doprowadzić do infekcji jelit.
Zakłócenie ich pracy uniemożliwia organizmowi oczyszczenie się z docierających
do niego metali ciężkich. To z kolei powoduje zatrucie a w efekcie autyzm.
“Ostre
zatrucie rtęcią nawet u dorosłego człowieka wywołuje identyczne objawy,
jakie można zaobserwować u dzieci z autyzmem” - opowiada Kasia.
“Niebezpieczeństwo dotyczy przede wszystkim dzieci najmniej
odpornych, dla których ta szczepionka jest po prostu zbyt silna” - dodaje.
Terapia jest długotrwała i bardzo kosztowna, daje jednak nadzieję. “To już nie
jest tylko przystosowanie dziecka do życia z chorobą. To realna z nią walka” -
mówi tata Julii.
Dziecku podawane są specjalnie dla niego przygotowane preparaty, do tego
dochodzi klasyczna terapia.
“To bardzo trudne i długotrwałe leczenie, zdarzają się okresy regresu. U każdego
dziecka proces leczenia przebiega inaczej”. Są jednak widoczne efekty.
“Oczywiście jako rodzice nie zauważamy ich tak bardzo, jak osoby, które widzą
dziecko raz na jakiś czas. Jednak zbawiennego efektu terapii nie da się
przecenić” - mówi mama Julii. “Pamiętajmy, istnieją kliniki, w których
szczepionkę MMR można podać bezpiecznie. Nie aplikuje się wszystkich trzech
wirusów jednocześnie, tylko osobno w dość długim okresie czasu. To zmniejsza
szansę zachorowania praktycznie do zera” - przestrzega Kasia. Szanse, że
naszą pociechę dotknie tragedia
autyzmu są na
szczęście bardzo małe. Warto jednak zawczasu o tym pomyśleć, zanim staniemy
przed tymi najtrudniejszymi wyzwaniami.
Terapia Julii przynosi widoczne efekty, przed dziewczynką i jej rodzicami coraz
to nowe nadzieje. Właśnie rozpoczął się kolejny, trudny lecz jakże fascynujący
etap, możliwy wyłącznie dzięki alternatywnym metodom leczenia dziewczynki. Julia
poszła do szkoły.
Dr Michał Wroniszewski z Fundacji SYNAPSIS:
Istnieją teorie, które mówią o wpływie wzrastającej ilości podawanych małym
dzieciom szczepionek, zawierających preparaty rtęci, w szczególności szczepienia
MMR, na notowane obecnie zwiększenie zapadalności dzieci na autyzm. Hipotezy te
nie są jednak uznane przez autorytety medyczne. Brak potwierdzających je
dostatecznie pewnych badań klinicznych. Oficjalnie w świecie medycznym tym
hipotezom bardzo ostro zaprzecza się. Trzeba jednak brać pod uwagę, że duży
wpływ na to może mieć polityka koncernów farmaceutycznych, które dbają aby w tej
sprawie zachować status quo. Z mojej praktyki wynika, że nie można tu
generalizować. W naszej poradni mamy kilkoro dzieci, u których, zgodnie z
relacją rodziców, w okresie bezpośrednio po podaniu szczepionki MMR nastąpił
wyraźny regres rozwoju i ujawnienie się objawów autyzmu dziecięcego, ale jest to
promil przypadków. Osobiście wydaję mi się, że jak na obecny stan wiedzy
medycznej sprawa jest zbyt skomplikowana i nieudokumentowana, zarówno by
kategorycznie można było wykluczyć, jak i potwierdzić że MMR lub inne
szczepienia mogą przyczyniać się do wystąpienia zaburzeń autystycznych u dzieci.
4/ Szczepienia a prawo
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 23 grudnia 2002 r w sprawie
niepożądanych odczynów poszczepiennych Dz. U. Nr 241, poz. 2097) (wybrane)
Załącznik nr 1
Kategorie niepożądanych odczynów poszczepiennych:
-
odczyny miejscowe, w tym:
a) odczyny miejscowe po szczepieniu BCG,
b) obrzęk,
c) powiększenie węzłów chłonnych,
d) ropień w miejscu wstrzyknięcia;
-
niepożądane odczyny poszczepienne ze strony ośrodkowego
układu nerwowego (OUN):
a) encefalopatia,
b) drgawki gorączkowe,
c) drgawki niegorączkowe,
d) porażenne poliomyelitis wywołane wirusem szczepionkowym,
e) zapalenie mózgu,
f) zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych,
g) zespół Guillain-Barre;
-
inne niepożądane odczyny poszczepienne:
a) bóle stawowe,
b) epizod hipotensyjno-hiporeaktywny,
c) gorączka powyżej 39°C,
d) małopłytkowość,
e) nieutulony ciągły płacz,
f) posocznica, w tym wstrząs septyczny,
g) reakcja anafilaktyczna,
h) reakcje alergiczne,
i) uogólnione zakażenie BCG,
j) wstrząs anafilaktyczny,
k) zapalenie jąder,
l) zapalenie ślinianek,
m) inne poważne odczyny występujące do 4 tygodni po szczepieniu.
Niepożądany odczyn poszczepienny (NOP) stanowi każde
zaburzenie stanu zdrowia, jakie występuje po szczepieniu. Jeśli nie podano
inaczej i z wyjątkiem odczynów po szczepieniu BCG, za związane czasowo ze
szczepieniem uznaje się zaburzenia stanu zdrowia, które wystąpiły w
okresie 4 tygodni po podaniu szczepionki. Mogą one być wynikiem:
-
indywidualnej reakcji organizmu człowieka szczepionego na
podanie szczepionki;
-
błędu wykonania szczepionki lub błędu podania
szczepionki;
-
zjawisk od szczepienia niezależnych, a tylko przypadkowo
pojawiających się po szczepieniu.
Załącznik nr 2
Kryteria rozpoznawania niepożądanych odczynów poszczepiennych:
-
odczyny miejscowe:
a) nadmierny odczyn miejscowy:
-
obrzęk wykraczający poza najbliższy staw,
-
obrzęk, zaczerwienienie i bolesność utrzymujące się
dłużej niż 3 dni,
-
odczyn miejscowy wymagający hospitalizacji dziecka,
b) odczyny miejscowe po szczepieniu BCG:
-
poronny fenomen Kocha (wczesny odczyn poszczepienny pod
postacią nacieczenia pojawiającego się już pomiędzy drugim a siódmym
dniem po szczepieniu, a następnie owrzodzenia gojącego się od 2 do 4
miesięcy),
-
pęcherzyk ropny o średnicy większej niż 10 mm u
noworodków lub większej niż 20 mm u dzieci starszych,
-
owrzodzenie o średnicy większej niż 10 mm u noworodków
lub większej niż 20 mm u dzieci starszych,
-
keloid,
c) powiększenie okolicznych węzłów chłonnych:
-
powiększenie co najmniej jednego węzła (1,5 cm lub
więcej),
-
sącząca się przetoka nad węzłem (dotyczy głównie
powikłań po BCG, w okresie 2-6 miesięcy po podaniu szczepionki),
d) ropień w miejscu wstrzyknięcia:
-
bakteryjny (obecność ropy, objawy zapalenia, gorączka,
dodatnie wyniki posiewu),
-
jałowy (brak dowodów zakażenia bakteryjnego);
-
niepożądane odczyny ze strony ośrodkowego układu
nerwowego (OUN):
a) encefalopatia: wystąpienie co najmniej dwóch z
podanych niżej trzech objawów w przeciągu 72 godzin po szczepieniu:
-
drgawki,
-
wyraźne zaburzenia stanu świadomości trwające dzień lub
dłużej,
-
wyraźna zmiana zachowania dziecka utrzymująca się dzień
lub dłużej,
b) drgawki z wyraźnym rozgraniczeniem na gorączkowe i niegorączkowe,
c) poliomyelitis poszczepienne wywołane wirusem szczepionkowym
(porażenie lub niedowład wiotki z objawami utrzymującymi się 60 lub
więcej dni, który wystąpił u dziecka w okresie 4-30 dni po podaniu OPV
lub 2-75 dni po kontakcie z osobą, która otrzymała tę szczepionkę. Do
rozpoznania wymagane jest badanie wirusologiczne płynu
mózgowo-rdzeniowego oraz stolca z wyizolowaniem szczepu szczepionkowego
wirusa polio),
d) zapalenie mózgu (rozpoznane w oparciu o typowe objawy neurologiczne, pleocytozę w płynie mózgowo-rdzeniowym i/lub izolację wirusa z PMR),
e) zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych (rozpoznane w oparciu o typowe
objawy oraz badanie PMR, z wyraźnym rozgraniczeniem na bakteryjne i
niebakteryjne. Przy podejrzeniu poszczepiennego zapalenia opon
mózgowo-rdzeniowych po podaniu szczepionki żywej, wskazana jest próba
izolacji wirusa szczepionkowego z PMR),
f) zespół Guillain-Barre (symetryczny niedowład o ostrym początku,
gwałtownie postępujący, bez gorączki w momencie wystąpienia pierwszych
objawów, z równoczesnymi zaburzeniami czucia, rozpoznawany na podstawie
objawów klinicznych i badania płynu mózgowo-rdzeniowego. Zgłaszaniu
podlegają wszystkie przypadki zespołu Guillain-Barre, które wystąpiły w
przeciągu 4 tygodni po szczepieniu);
-
inne niepożądane odczyny poszczepienne:
a) reakcje
alergiczne pod jedną z niżej wymienionych postaci, ujawniające się w
okresie 24 godzin po podaniu szczepionki:
-
zmiany skórne,
-
obrzęk twarzy lub uogólniony,
-
zmiany osłuchowe (świsty),
b) reakcja anafilaktyczna (ostra reakcja nadwrażliwości)
- silnie zaznaczona reakcja w przeciągu pierwszych dwóch godzin po
podaniu szczepionki, charakteryzująca się dusznością z powodu skurczu
oskrzeli, obrzękiem krtani, obrzękiem Quinckego,
c) wstrząs anafilaktyczny - natychmiast po podaniu szczepionki,
d) gorączka 39°C lub wyższa (gorączka występuje zazwyczaj w przeciągu 48
godzin po podaniu szczepionek DTP lub DT, natomiast po szczepieniu
przeciw odrze lub (śwince, odrze i różyczce) odczyn w postaci wzrostu
temperatury występuje w drugim tygodniu po podaniu szczepionki (szczyt
około 10 dnia),
e) epizod hipotensyjno-hiporeaktywny (jest to charakterystyczny stan po
szczepieniu DTP, w którym niemowlę przez pewien okres czasu (10 minut do
36 godzin) ma obniżone ciśnienie tętnicze (stany hipotonii do zapaści
naczyniowej włącznie), obniżone napięcie mięśniowe, nie przyjmuje
posiłków i nie nawiązuje kontaktów z otoczeniem),
f) nieutulony ciągły płacz (utrzymujący się powyżej 3 godzin płacz lub
krzyk o znacznym nasileniu i wysokim tonie, pojawiający się przeważnie
6-18 godzin po szczepieniu),
g) uogólnione zakażenie prątkiem BCG (m. in. zmiany w węzłach chłonnych
innych regionów, zmiany kostne, meningitis BCG, zmiany w nerkach i
innych narządach lub tkankach, występujące 1-24 miesięcy po szczepieniu,
potwierdzone bakteriologicznie).
Strona prawna z innej strony
Przy innej okazji była tu dyskusja o stronie prawnej rezygnowania ze
szczepień. Utarło się przekonanie, że są szczepionki przymusowe i
zalecane. Ktoś tu nawet przytoczył paragrafy ustawy, na pods. której można
ponieść odpowiedzialność karną (więzienie chyba) za unikanie szczepionek.
Przecież ustawę można zmienić i wybór pozostawić rodzicom. Co o tym
sądzicie?
Ja ostatnio podpisałam oświadczenie w przychodni i nie robiono
strasznej afery z tego powodu.
Myślę, że dla Pani xxx jedną z form obrony przed skutkami karnymi za brak
wyrażenia zgody na szczepienie córeczki - może być wykorzystanie
KARTY
PRAW PACJENTA -
http://www.zdrowie.med.pl/opieka_medyczna/opieka_01.html ( art.19
ust.1 pkt 3) czytamy:
"pacjent ma prawo zgody albo odmowy na udzielenie mu określonych świadczeń
zdrowotnych po uzyskaniu odpowiedniej informacji" .. wyrażenia zgody albo
odmowy na wykonanie mu zabiegu operacyjnego albo zastosowania wobec niego
metody leczenia lub diagnostyki stwarzającej podwyższone ryzyko; w celu
podjęcia przez pacjenta decyzji lekarz musi udzielić mu informacji, o
której mowa w pkt. 3 - art. 34 ust. 1 i 2,
napisałam oświadczenie które pozostawiłam Paniom w przychodni rejonowej
że: "oświadczam iż decyzję o terminie i rodzaju szczepień pozostawiam do
swojej dyspozycji. O ewentualnym terminie i rodzaju szczepienia powiadomię
osobiście punkt szczepień". Czy coś podobnego..... :-)) tak czy inaczej
dały mi spokój a moja córcia jak na razie w sierpniu kończyć będzie 2
latka i do dnia dzisiejszego mam spokój. Takie oświadczenie jest potrzebne
paniom z punktu szczepień, muszą mieć "podkładkę" w razie kontroli z
sanepidu.
Poniżej zacytowane wypowiedzi przypadkowo wybranych rodziców:
"Szczepiąc półroczną dziewczynkę na różyczkę sensu nie ma (jak będzie
miała
15 lat to i owszem), tężec też odpada (szczepionkę i tak dostanie jeśli
będzie miała głębokie skaleczenie z podejrzeniem o zakażenie) a na tężec
można szczepić po takim fakcie). Na żółtaczkę zaszczepię bo to szczepienie
trzeba mieć na wypadek nawet banalnego zabiegu chirurgicznego. Błonica i
krztusiec są chorobami, które się leczy bez większych problemów i
zachorowanie nie grozi poważnymi konsekwencjami. Na polio chyba nie odważę
się ominąć szczepienia bo choroba rzeczywiście groźna i z poważnymi
powikłaniami."
"jestem przekonany, ze szczepienie jest łamaniem wszystkich naturalnych
barier immunologicznych człowieka i poważnie osłabia organizm. Po drugim
szczepieniu na żółtaczkę moja córka trafiła do szpitala z infekcja dróg
moczowych, może to tylko zbieg okoliczności ale nie chciałbym żeby to sie
powtórzyło."
"Zresztą o powikłaniach niewiele wiadomo poza tym że są, bo
żaden koncern
farmaceutyczny nie jest zainteresowany w ujawnianiu takich danych
(analogicznie jak ze szkodliwością telefonów komórkowych i leków
farmakologicznych)"

|
5/
Mit: "Szczepionki są zalecane czyli obowiązkowe"
W USA możliwe są zwolnienia ze szczepień z trzech powodów:
-
W 50-ciu stanach USA możliwe są zwolnienia od szczepień z
powodu występowania chorób w rodzinie zwiększających możliwość
występowania reakcji ubocznych.
-
z powodów religijnych,
-
z powodów filozoficznych związanych z prawem do wolności
osobistej obywateli.
Dzieci zwolnione od szczepień mogą uczęszczać do szkół
podstawowych i ponadpodstawowych z wyjątkiem okresów występowania
epidemii. W Polsce praktycznie jedynym sposobem zwolnienia ze szczepień
jest choroba dziecka. |
.... |
Szczepionki uważa się za zwycięstwo w walce z chorobami,
podczas gdy w rzeczywistości powodowały nawroty chorób. Karty pacjentów
były fałszowane z obawy przed cofnięciem dotacji. Obecnie również wielu
lekarzy odmawia potwierdzenia na piśmie efektu powikłania po szczepieniu.
Autorowi jest znanych co najmniej kilka przypadków w ostatnim roku
wystąpienia powikłań lub eufemistycznie zwanych efektów ubocznych o różnym
stopniu nasilenia, po szczepieniu, w których to sytuacjach lekarze nie
wypełniali kart. Autorowi nieznane są przypadki w Polsce przesyłania
raportów do Instytutu Leków z informacją o wystąpieniu powikłań po
szczepieniu. Na prowadzonych kursach zawsze pytanie takie padało i nigdy
nie otrzymano na nie odpowiedzi. Wielu lekarzy, nawet starszych, nie
wiedziało w ogóle o obowiązku wysyłania takich raportów.
Innym takim przykładem jest lansowana obecnie szczepionka przeciwko
kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych. Stara się firma wprowadzić ją jako
niezastąpiony środek na tę chorobę. Jednakże w woj. gdańskim i słupskim od
40 lat nikt nie rozpoznał tej choroby. Tak więc brak jest podstaw do
stosowania szczepionki. Firma nie wspomina o możliwości wystąpienia
powikłań. Po drugie szczepionka posiada "gwarancję" na rok, po tym
terminie trzeba zaszczepić się ponownie. Wydać kolejny milion złotych. I
tak co trzy lata. A fizycy twierdzą, że perpetum mobile nie istnieje. Po
trzecie pan, który w latach 70-tych opracował tę szczepionkę, był
jednocześnie odpowiedzialny za kontrolę szczepień i pełnomocnikiem Rządu
ds. szczepień. Austriak ten zarobił wieleset milionów szylingów. Podobnie
firma Immuno AGH. Jak wiadomo z niepotwierdzonych źródeł tylko Leśnicy
zakupili ponad 10 000 sztuk tej szczepionki po ponad 100 zł za dawkę. I
pamiętajcie drodzy Leśnicy co trzy lata należy dawkę powtórzyć wg
informacji producenta. Należy pogratulować firmie marketingu. Bez
społecznego sprzeciwu będzie coraz więcej i więcej wymaganych szczepień.
Tak długo jak szczepienia będą dawały tak olbrzymie zyski, życie ludzkie
nie ma znaczenia. Nie wspominając o wielkim skandalu testowania
szczepionek na upośledzonych dzieciach w Australii przez ostatnie 40 lat.
Dzieciom szczepiono rozmaite wirusy i bakterie, aby potem stosować
szczepionki.

6/
Poniżej zacytowane wypowiedzi przypadkowo wybranych
rodziców:
"Szczepić półroczną dziewczynkę na różyczkę sensu nie ma (jak będzie miała
15 lat to i owszem), tężec też odpada (szczepionkę i tak dostanie jeśli
będzie miała głębokie skaleczenie z podejrzeniem o zakażenie) a na tężec
można szczepić po takim fakcie). Na żółtaczkę zaszczepię bo to szczepienie
trzeba mieć na wypadek nawet banalnego zabiegu chirurgicznego. Błonica i
krztusiec są chorobami, które się leczy bez większych problemów i
zachorowanie nie grozi poważnymi konsekwencjami. Na polio chyba nie odważę
się ominąć szczepienia bo choroba rzeczywiście groźna i z poważnymi
powikłaniami."
"jestem przekonany, ze szczepienie jest łamaniem wszystkich naturalnych
barier immunologicznych człowieka i poważnie osłabia organizm. Po
drugim szczepieniu na żółtaczkę moja córka trafiła do szpitala z infekcja
dróg moczowych, może to tylko zbieg okoliczności ale nie chciałbym
żeby to się powtórzyło."
"Zresztą o powikłaniach niewiele wiadomo poza tym że są bo żaden
koncern farmaceutyczny nie jest zainteresowany w ujawnianiu takich danych
(analogicznie jak ze szkodliwością telefonów komórkowych)"
"Problem w tym że producenci szczepionek nie są zainteresowani w takich
badaniach. Czy wiesz o tym, że do każdego szczepienia lekarz powinien
wypełnić także formularz o powikłaniach i skutkach ubocznych? Tak
naprawdę mało który lekarz wie o takim formularzy i nikt ich nie zbiera."
"Czy wiesz, że niektóre powikłania poszczepienne prowadzą do śmierci i że
notowano sporo takich wypadków?"
"W kalendarz szczepień zaczęły ingerować firmy farmaceutyczne zamiast
naukowcy opierający się na aktualnych badaniach zachorowalności i
obserwujący skutki uboczne i powikłania poszczepienne. Na grypę nie
zaszczepię ani siebie ani dziecka nawet jeśli okaże się za rok czy dwa, że
będzie to szczepienie obowiązkowe."
"Kiedy ja byłam dzieckiem ludzie nie słyszeli że kleszcze mogą powodować
kleszczowe zapalenie mózgu a teraz świat poszedł do przodu, informacja
dotarła to i zaszczepić się można ale nie trzeba."
"Ja z moją obecną wiedzą zastanowiłabym się nad wieloma szczepieniami, bo
jak się okazało szczepienie nie zabezpiecza przed zachorowaniem
(konkretnie chodzi mi o krztusiec), jak wyjaśniła mi pani
pulmonolog, która opiekuje się moją córką, jedynie zmniejsza ryzyko
zachorowania a przy okazji objawy są zamazane i trudniej zdiagnozować taką
chorobę."
"Roczne dziecko przechodzi różyczkę prawie bezobjawowo, drobna wysypka na
twarzy. Dla rocznej dziewczynki nie stanowi ta choroba żadnego zagrożenia
a po jej przejściu organizm ma naturalną odporność dużo wyższą niż po
szczepieniu, które wystarcza na kilka lat"
"Miałam kolegę z dzieciństwa, miał chorobę Heine-Medina, po szczepieniu
zachorował!!!"
"Znam kilka przypadków gdy zdrowiutkie dzieci zachorowały po szczepionce.
Synek kolegi z pracy po szczepionce dostał ataku z drgawkami, stracił
przytomność i jest umysłowo opóźniony. Pomyśl. Jaka to kasa! Firmy
farmaceutyczne zrobią wszystko by ludzie jak najwięcej się szczepili.
(...) Kochane MZ wykupiło obowiązkowe szczepionki MMR II i od kwietnia czy
marca każe nimi szczepić. Niech mnie pocałują w d.... Poczytaj sobie w
Internecie o MMR II. Szczególnie chłopcy narażeni są po niej na
.....autyzm. "
"Moje dziecko ma przepisywane tzw. "bezpieczne szczepionki".
Niestety trzeba za nie samemu płacić, fundusz nie refunduje."
"Moja córka ma obecnie 22 lata, cechy autyzmu, jest upośledzona umysłowo,
ma zaburzenia metabolizmu. Kiedy córka ukończyła 2 miesiące została
zaszczepiona szczepionką DiTePer i przeciwko Polio. Na drugi dzień
po szczepieniu wystąpiły drgawki, które powtarzały się coraz częściej.
Badania wykazały skłonność do niskich poziomów cukru we krwi -
hipoglikemia. Leczenie w Centrum Zdrowia Dziecka nie skutkowało.
Choroba czyli hipoglikemia powoli jakby ustąpiła samoistnie - w wieku 5
lat córka już nie miała ataków drgawek. Ale skutki są takie jak opisałam
powyżej. Od dwóch lat znów pojawiły się drgawki - leki
przeciwpadaczkowe nie skutkują. W moim mieście znam jeszcze jeden
przypadek, gdy u dziecka po tym samym szczepieniu - w wieku 6 miesięcy
-wystąpiły drgawki. Matka twierdzi, że dziecko w chwili szczepienia
było lekko zakatarzone. Dziewczynka jest 5 lat młodsza od mojej córki, ma
cechy autyzmu, podejrzewano zespół Retta, jest głęboko
upośledzona."
"9 lutego 2000 zaszczepiono córkę p/Odrze i zareagowała (po pięciu dniach
gorączką i zapaleniem oskrzeli."
"Jestem matką dziecka 4 letniego, autystycznego uszkodzonego
(prawdopodobnie ) szczepionką. Gdy moja córka miała 1.5 roku i
czuła się dobrze, zaszczepiłam ją na pojedynczą szczepionkę odry.
O ile mi wiadomo jest to MMR miał złą opinie. Jednak coś się
zdarzyło - mała zagorączkowała i przez tydzień jej zachowanie bardzo się
zmieniło. Zaczęła uciekać na spacerach, płakała w nocy, były problemy ze
spaniem i jedzeniem. Tych symptomów było wiele, ale nikt nie wskazywał
na autyzm. Lekarze stukali się w głowę o co mi chodzi? Dopiero 4
miesiące później (moja mała bardzo mało mówiła ) zdecydowałam się na
badania wzroku i słuchu (mała wydawała się być nieobecna). W tym samym
czasie objawy w/w nasiliły się i w grudniu (okres oczekiwania na badanie
ABR trwa 2 miesiące !!),w dzień swych 2 urodzin mała miała krwawienie z
ucha bardzo wysoką gorączkę. Szpital i diagnoza - wirusowe zapalenie ucha.
Odetchnęłam z ulga, pomyślałam - to dlatego nie mówi, nie słucha i nie
bawi się jak inne dzieci. Leczenie było długie, sam wymaz z ucha zajął 3
tygodnie, po 6 miesiącach zrobiliśmy ABR (wcześniej nie było sensu ze
względu na obecność infekcji ) i wynik wyszedł 100% słyszalności!!! Ale na
próżno czekaliśmy na poprawę innych stanów. Wszystko się pogarszało, w
międzyczasie mała "złapała "Odrę, co dla lekarza rodzinnego było
szokiem - przecież niedawno szczepił ją na to !!!. Coś mi jednak nie
pasowało z tą szczepionką. Ponieważ mam swoją książeczkę zdrowia z
dzieciństwa sprawdziłam, że nie byłam na odrę szczepiona, to po co narażać
moje dziecko???!!!
Mijają miesiące a ja wciąż nie wiem czy mam kontynuować szczepienia???
Mała nie miała mamps ani rubella. Czytając jednak fachowe
książki można wnioskować, że ani różyczka ani świnka nie są zagrożeniem
dla życia. Natomiast nie mam przekonania do szczepionek ."
"Wgłębiając się w szczegóły po szczepionkowe mam wrażenie, że gdy dziecko
jest zdiagnozowane jako autystyczne, w pierwszej kolejności rodzice
powinni zrobić analizę włosów na obecność metali ciężkich (timerosal
- konserwant szczepionek to tlenek rtęci !!!), jeśli to okaże się
nieprawidłowe - chelition, czyli
detox (pod konrolą lekarza - produkty można kupić przez Internet - hasło
DMSA), dalej to badania uryny na aminokwasy i peptyny , organiczne kwasy ,
wrazliwosc na gluten . kal -ogolnie plus pasozyty, IgA, testy;alergiczne ,
immunologiczne , aktywnosc erytrocytow (erytrocyte Glutatione Peroxidase
Activity ), test genetyczna na lamliwy chromosom , przepustowosc kiszek (Bowel
Permeabilaty ).Dodatkowo ;krew :poziom serotoniny ,z serum -phenylaline ,
-pyruvic acid , lactic acid -herpes , cytomegalovirus .czerwone cialka
-magnez , CSF-protein elektrofhoresis .Informacje zasieglm z protokulu DAN
z 1995 roku (konferencja DAN ). Mysle ,ze najpierw nalezy wykluczyc
encefalopatie po szczepionkowa a pozniej latac do psychologow co robic
dalej !!"
"Czy ktoś jest w stanie sprawdzić skład angielskiej szczepionki MMRII/? Ja
też doszukałam sie thIMEROSALU(trujący, ciężki metal o pochodzeniu
rtęciowym), ale nie jestem pewna. U mojego synka zespół autystyczny
rozwinął się po podaniu tej szczepionki. Z całą pewnością jej nie powtórzę
i raczej postaram sie o tę "magiczna"kartkę od neurologa."
"mam kontakt z tymi dziećmi (nie szczepionymi) te dzieci nie chorują,
świetnie się rozwijają, jest to bardzo charakterystyczne ze te dzieci uczą
się wszystkiego dużo szybciej niż rówieśniki szczepione. Nie podważam
oczywiście ze dzieci szczepione są "gorsze" NIE ! nie są inne ale coś musi
być w tym że jednak dzieciaczki są bardzo zdrowe, nie zapadają na zwykłe
wirusówki, dzieci są spokojne, uśmiechnięte, cierpliwe w szkole nauka nie
sprawia im kłopotu a wręcz są bardzo dobrymi uczniami.
Ponieważ mam teraz kontakt z matkami w przedszkolach (prelekcje ) to same
mamy zwracają jednak uwagę na to ze szczepionki "sykotyzują" te młode
organizmy - dotychczas dzieci które nie chorowały zaczynają chorować,
choroby się przeciągają a dzieci zapadają na coraz to inne choroby."
"więc tez uważałam ze nie ma nic lepszego jak tylko zabezpieczyć własne
dziecko. Mój syn urodził się o czasie itd. rozwijał się świetnie, nie miał
większych problemów w okresie około niemowlęcym- był dzieckiem ogólnie
mówiąc normalnie się rozwijającym i łapiącym co najwyżej czasem jakieś
katary ale po MMR -e dziecko moje stało się bardzo wrażliwe na wszystko co
możliwe było, chorowania nie było końca, stał się bardzo "ruchliwy" raczej
powinnam napisać "nadpobudliwy" ale to słowo nigdy mi nie pasuje ponieważ
syn był grzeczny ale strasznie niecierpliwy, płaczliwy , dotychczasowe
jego zainteresowania jak kredki, plastelina zostały odrzucone, nie miał
cierpliwości do niech. Za chwilę dziecko trafiło do zerówki...okazuje się
ze taki chłopczyk który świetnie rysował, lepił z plasteliny nie ma
cierpliwości aby powtarzać te czynności w zerówce."
"Nie wiem czy odczuwasz tę różnice co piszę - to są bardzo
charakterystyczne zmiany w zachowaniu dziecka z dziecka spokojnego,
uśmiechniętego, cierpliwego stał się dzieckiem o którym ogólnie
psycholodzy mówią "nadpobudliwym" - wiem ze to wina akurat tego
szczepienia MMR i tak uważam ze syn miał mnóstwo szczęścia ze nie
skończyło się to u niego gorszymi powikłaniami typy "autyzm" - Syn w tej
chwili jest już spokojny :-) mówi się ze wyrósł z "ruchliwości" ale jest
dzieckiem który osiąga kiepskie wyniki w nauce i to nie jest jakieś
zaniedbanie z naszej strony ( poświęcamy mu dużo cierpliwości i angażujemy
się z życie szkolne w miarę kiedy tego sytuacja wymaga) ale jego brak
cierpliwości jest nadal strasznie charakterystyczny . ma uznaną
"dysgrafię" - choć np. osiąga ogromne sukcesy z życiu sportowym."
"Jest całkiem możliwe, że szczepienia wpływają na zachowania i osobowość
dzieci skoro udowodniono, że nawet po MMR może rozwinąć się autyzm."
"Od siebie dodam, że gwałtowne zaostrzenie alergii u mojego dziecka miało
miejsce po I szczepieniu w przychodni. I do tej pory (dzidzia 1,5 roku)
"huśtamy się" po tym zdarzeniu. Gwałtowne zaostrzenie oznacza w naszym
przypadku przejście z nietolerancji tylko i wyłącznie mleka krowiego oraz
jego przetworów na nietolerancję wszystkiego co jadłam jako matka karmiąca
piersią."
"Synek ma 5 miesięcy, zaszczepiliśmy go szczepionką zintegrowaną (7 w
jednym, (homeopata z Krakowa) tylko z niedowierzaniem kręcił głową jak
można było, ale cóż, nasz pediatra był zachwycony więc zaszczepiliśmy -
bez komentarza...), po trzech dniach straszne problemy z brzuszkiem,
przeraźliwy płacz, prawie-biegunka, etc, po siedmiu wysoka gorączka i
kaszel. Najpierw mokry, potem suchy. Cztery dni pod rząd chodziliśmy do
lekarzy, wszyscy mówili że zdrowy, ale że na wszelki wypadek antybiotyk
(jedna pani, ta od szczepienia zresztą, przepisała antyb. na 20 dni!!!!).
Nie zaaplikowałam no bo NA CO skoro zdrowy??? Ale tak kaszlał że w
niedzielę wylądowaliśmy na ostrym dyżurze - to samo, zdrowy, ale wskazana
konsultacja u laryngologa. No dobrze - poniedziałek - laryngolog - dziecko
zdrowe! A tymczasem płuca wykaszliwuje. Do pediatry znów. Antybiotyk.
Złamałam się, jakieś szmery w oskrzelach, pan bałby się dziecko bez osłony
zostawić, antybiotyk. Dałam. 5 dni. Biegunka non stop, zapach chemii w
kupce. Kontrola. Wszystko w porządku, odstawić antybiotyk. Kaszlał i
charczał jeszcze ale to podobno może się do dwóch tygodni utrzymywać. Po
dwóch dniach w nocy temp. 39 st., kaszle świszczało. PRZEpotwornie, trzecia
rano, przerażeni gnamy do szpitala. Na oddział. Dziecko - uwaga - ZDROWE,
ale skoro nas jego stan niepokoi - przyjmą. Po dniu wyklarowało się
zapalenie krtani, oskrzeli, płuc i nie wiem jeszcze czego. Dożylnie
antybiotyk. I tak półtora tygodnia spałam na ogrodowym leżaczku, a
Wiktorowi przez dwie godziny dziennie ładowali w żyłkę Klacid. Wypisali.
Kaszle dalej, ale tak podobno do dwóch tygodni - jak już pisałam. Syropek,
nawilżać powietrze i oklepywać. Z syropkiem dałam sobie spokój, poszlismy
do homeopaty. Co boli dodatkowo to fakt, że dziecko jest INNE: był
radosny, spokojny, szczęśliwy bobas, a teraz jest płaczliwy, marudny,
niespokojny... szczepionka sześciowalentna Infanrix Hexa + szczepionka
przeciw meningokokom z grupy C - Menjugate. Ta pierwsza to przeciw:
błonicy, tężcowi, krztuścowi, wzw B, polio i Hib. Meningokoki to bakterie
wywołujące zapalenie opon mózgowych, posocznicę, sepsę "
"Mój syn do 8 miesiaca był dosc spokojnym dzieckiem, wtedy sielanka
skończyła się stał się b. ruchliwy i niecierpliwy-( dopiero teraz te fakty
łączę - ma lat 2,9) PO podaniu potrójnej szczepionki PRIORIX, (za namową
pani z przychodni - o zgrozo żebym wtedy wiedziała to co teraz) - dziecko
przez 3 dni miało biegunkę i nagłe wymioty. Z pomocą przyszła koleżanka -
podałam BAPTISIA TINCTORIA - wTEDY JESZCZE nic o homeopatii nie
wiedziałam. W przychodni zadnej pomocy nie otrzymałam, oczywiscie dzieci
szczepi sie w sobotę więc, pozostał mi dyzur nocny. Pani doktor z
przychodni odpierała zarzut że to niejest efekt szczepionki, a wirus,
dopiero po zmianie dyżuru inna pani doktor przyznała że tak moze dziać się
po szczepionce. Dodam że syn nigdy nie chorował poważnie. Do 8 miesiaca
jeden katar! Dopiero teraz zaczęłam kojarzyć fakty. U mojego dziecka tuz
po urodzeniu pojawiła się sapka, teraz wiem że to po szczepieniu na
gruźlicę - (homeopata stwierdził u niego skazę tuberkulinową). Wtedy gdy
miał 6 tygodni pediatra powiedziała mi że to efekt wiotkich mięśni! W
pełni wszystko zaczęło z niego wychodzić po odstawieniu od piersi - miał
wtedy 2 lata. Pojawił sie chroniczny katar i trwał 7 tygodni. Dzięki
homeopatii wyszedł z niego. NIe zaszepię na pewno p/ gruźlicy to wiem, a
inne szczepienia bardzo się zastanawiam"
"a kiedy ta pani była w szpitalu i nie pozwoliła zaszczepić dziecka 5
godzin po porodzie, przyszło do niej dwóch lekarzy, potem pani ordynator,
bardzo miła, i łagodnie (! jakaś mądra) próbowała jej wytłumaczyć, że może
jednak, że skoro ona się boi, to oni zaszczepią córeczkę jakąś inną
szczepionką. W związku z tym stwierdziłyśmy z moją mamą, że wolimy nie
wiedzieć, czym się szczepi pozostałe dzieci..."
"Coraz więcej znajomych mam nie chce szczepić dzieci, szczególnie tuż po
porodzie, i okazuje sie że owe obowiązkowe szczepienia wcale takie nie są,
ja tez zastanawiam się czy moje 2,5 letnie dziecko jeszcze na coś
zaszczepię. PO priorixie przez trzy dni dziecko wymiotowało, miało
biegunkę i gorączkę, a że stało sie to w weekend - zero dostępu do
publicznego lekarza, pozostał prywatny - czyli powikłanie mojego syna nie
zostało uwzględnione w statystykach - ilu takich jest jak ja?"
"Większość rodziców zgłasza pierwsze nieprawidłowości w rozwoju po
szczepieniach, o autystykach i MMR już pewnie tez wszyscy wiedzą."
"Moje dziecko jest ofiarą szczepionki - po podaniu rozwinął się autyzm.
Obecnie wszystkie szczepienia zostały wstrzymane a my wciąż walczymy!
Zagrożenie dotyczy szczególnie szczepionek poliwalentnych np. potrójnych."
"Mało kto wie, że konserwantami szczepionek sa metale ciężkie.Niektóre
dzieci rodzą się z defektem, który polega na braku mozliwości usunięcia
ich z organizmu, dotyczy to szczególnie chłopców,Nieusuniety metal sieje
spustoszenia w mózgu i powoduje szereg zmian w metabolizmie. Bardzo trudno
jest odwrócić te procesy, a usuniecie metali (chelacja) w warunkach
polskich graniczy z cudem.
Ps.A zupełnie niezrozumiałym dlla mnie jest fakt szczepienia noworodków na
żółtaczkę typu "B' ,gdzie akurat ta grupa jest najmniej narażona na takie
ryzyko."
"Była to angielska szczepionka (odra,świnka i różyczka)MMRII, doszukałam
się, że właśnie ona w odróżnieniu od innych posiada wyjątkowo zjadliwy
szczep wirusów odry i konserwowana jest thimerosalem
(rtęć). Spowodowała uszkodzenie układu
immunologicznego i nerwowego oraz rozległe zmiany w metabolizmie
(nierozkładalnie glutenu, kazeiny i prawdopodobnie innych nierozpoznanych
pokarmów) oraz obniżenie napięcia mięśniowego. Oczywiście całą triadę jaką
niesie autyzm (alienacja, brak komunikacji, wycofanie mowy itd.)"
"trochę czytałam na temat szczepionek (nie trochę a raczej bardzo dużo),
bo moje bliźniaki są zaszczepione na bardzo niewiele chorób. Na szczęście
urodziły sie w Wielkiej Brytanii, gdzie nie ma obowiązku szczepień od
ponad stu lat (kiedy to w wyniku powszechnych szczepień na ospę, w
miastach zaszczepionych umierało więcej ludzi niż w nie zaszczepionych).
Ale chyba będziemy wracać do Polski, wiec trochę się też denerwuje."
Po co szczepić te biedne maleństwa i wkładać im tyle
trutek do organizmu
~Tata
, 24.09.2008 13:45
Zgadzam się z panią. Moja córeczka właśnie w wieku 6 miesięcy wylądowała w
szpitalu na drugi dzień po szczepieniu traciła przytomność i Dzięki Bogu
że był to dzień, a nie noc to dało się ją uratować. Była tylko karmiona
piersią, a miała uszkodzoną trzustkę i wątrobę. I przypuszczam że tzw.
Śmierć łóżeczkowa to właśnie to. Ponieważ rodzice śpią i nie wiedzą że
dziecko traci przytomność w nocy po szczepieniu. Tylko nik tego nie bada w
Polsce i nie ma zgłoszeń o tych tragediach a może ich jest więcej nawet
jak innych wypadków samochodowych gdzie dzieci giną. Tylko o tym się nie
mówi ponieważ stracił by przemysł farmaceutyczny i ktoś ma interes w tym
to powinna być sprawa dobra do CBA. ~Tata , 24.09.2008 13:45
Po co szczepić te biedne maleństwa i wkładać im tyle
trutek do organizmu
~Mama , 24.09.2008 14:07
Zgadzam się również. Moje dziecko w wieku 3 m-cy 2 godziny po szczepieniu
miało problemy z oddychaniem i straciło przytomność. Wylądowaliśmy w
szpitalu, gdzie po wielu badaniach nic nie stwierdzono. Oczywiście
przyczyną nie było szczepienie, lecz nie wiadomo co, według lekarza to był
bezdech, który się często zdarza niemowlakom. Napisałam to jako przestrogę
dla rodziców, obserwujcie swoje maleństwo po każdym szczepieniu i nie
zostawiajcie go samego.
Źródło:
klapuch.nazwa.pl
|