|
Porównanie składu chemicznego mleka krowiego i ludzkiego
| |
Składnik [Ilość w 100 g
mleka] [_2_] |
Mleko krowie |
Mleko ludzkie |
|
| |
Białko |
4,0 g |
1,2 g |
|
| |
Tłuszcz |
3,5 g |
4,0 g |
|
| |
Węglowodany |
4,9 g |
9,0 g |
|
| |
Wapń |
118 mg |
33 mg |
|
| |
Fosfor |
97 mg |
18 mg |
|
| |
Sód |
50 mg |
16 mg |
|
Ponadto krowie mleko jest znacznie mniej słodkie niż
ludzkie. Badania składu mleka potwierdzają, że ludzkie mleko zawiera dużo
cukrów prostych, które są łatwo przyswajane przez jelita noworodka. Aby
niemowlęta chciały spożywać mleko krowie, matki wpadły na pomysł słodzenia
go zwykłym cukrem. To również nie jest dobre rozwiązanie, gdyż podawanie
sacharozy noworodkom zbyt wcześnie pobudza trzustkę do produkcji insuliny,
co może doprowadzić do uszkodzenia jej z powodu wystawienia na zbyt duży
wysiłek w bardzo młodym wieku. Sacharoza jest cukrem złożonym i jest
trudniejsza do strawienia niż laktoza, która jest cukrem prostym, jednak
ta też nie jest dobrze przyswajane przez niemowlęta. Ludzkie mleko posiada
specyficzną odmianę cukru - laktazę. Dzieci nie znoszą mleka krowiego
bardziej niż czegokolwiek na świecie. Jak już było powiedziane, powoduje
ono u nich biegunkę oraz wymioty i niestrawności. Niemowlęta nie chcą
jeść, a matki widząc to, w trosce o ich zdrowie zmuszają je do spożywania
coraz większych ilości mleka. Nie twierdzę tutaj, że czynią to aby
zaszkodzić zdrowiu swoich pociech. Po prostu są one nieświadome zagrożenia
jakie niesie ze sobą spożywanie mleka innego niż ludzkie, gdyż w
dzieciństwie były ofiarami takiej samej polityki.
Mleko ludzkie i krowie jest przystosowane do specyfiki rozwoju młodych
jednego jak i drugiego gatunku. Cielak po urodzeniu ma masę około 50 kg,
człowiek 3,5 - 4 kg. Cielak w ciągu 2 lat staje się młodym bykiem o masie
około 900 kg. Człowiek, aby osiągnąć masę 50-80 kg potrzebuje 20 lat.
Jednak człowiek w porównaniu do swojego ciała dysponuje dużym mózgiem,
odmiennie od krowy, która w porównaniu do swojego ciała mózg ma niewielki.
Mleko krowie, zawiera duże ilości hormonu wzrostu i jest przystosowane do
szybkiego wzrostu tkanki mięśniowej i kostnej, ale z kolei "zaniedbuje"
mózg, który w przypadku bydła nie ma tak wielkiego znaczenia jak w
przypadku ludzi. Mleko ludzkie jest przystosowane do szybkiego rozwoju
kory mózgowej, ale znacznie mniejszego tkanki mięśniowej i kostnej.

Zwróćcie uwagę na USA, gdzie kult mleka sięgnął zenitu. Ludzie mieszkający
tam charakteryzują się dużą średnią wzrostu (ok. 180 cm), ale nie cieszą
się dobrym zdrowiem. Jest to spowodowane bardzo dużym spożyciem mleka
przez Amerykanów. Ich wysoka zachorowalność jest wywołana małym spożyciem
mleka matek, które nie przekazują dzieciom immunoglobulin przeciwko
zarazkom ze swoim pokarmem. Wśród ludów Indii północnych (Pendżab, Harjana)
średnia wzrostu z 1,6 - 1,7 m zwiększyła się do tytanicznej niemal
wielkości 1,8 - 2 m. [_3_]
Dowodem na szkodliwość mleka, a przynajmniej na jego niepożądane działanie
w ludzkim organizmie jest to, że w wieku 5-8 lat dzieci przestają lubić
mleko. Unikają za wszelką cenę jego picia, a rodzice zmuszają je, aby
nadal to robiły. Jest to wystarczająco wymowny znak, że czas odrzucić
mleko ze swojej diety.
Dalszy ciąg tego tekstu podzieliłem na podrozdziały opisując działanie
różnych mikro- i makroelementów, które znajdują się w mleku. Należy tutaj
zaznaczyć, że np. wapń wapniowi nierówny. Wapń z roślin jest inny, z mleka
krowiego jest inny, a ludzkiego - jeszcze inny. Już nie wspominam o
fakcie, że ciecz, którą kupuje się w sklepie w opakowaniach z napisem
"mleko" czasami ma niewiele wspólnego z tym mlekiem prosto od krowy. [_4_]

I. Skład chemiczny mleka i jego wpływ na niemowlęta
Białko
W ludzkim mleku znajduje się około 1,2% białka. Dzieli się ono na 2
podstawowe rodzaje: laktoalbumina i laktoglobulina. W krowim mleku
znajduje się około 3,5% białka (spowodowane to jest tym, że cielę podwaja
masę ciała w ciągu 45 dni, człowiek - 180) oraz 6 razy więcej kazeiny niż
ma go mleko ludzkie. Białko tworzy w delikatnym żołądku niemowlęcia ser i
serwatkę. Ser powstaje z kazeiny, więc w przypadku mleka krowiego jego
grudki są znacznie większe niż w przypadku mleka ludzkiego, z powodu tego
wiele niemowląt cierpi na niestrawności. Fragmenty sera utworzonego z
mleka ludzkiego w żołądku niemowlęcia są małe i luźne, dzięki czemu szybko
przedostają się one z żołądka do jelit i mogą być przyswojone dalej. W
związku z czym żołądek dziecka karmionego mlekiem matki opróżnia się
szybciej i nie powoduje powstawania procesów gnilnych. Z tego powodu
również, niemowlęta karmione mlekiem matki domagają się karmienia
częściej, niż w przypadku niemowląt karmionych mlekiem krowim. Białko,
które znajduje się w krowim mleku wykorzystywane jest w zaledwie 50%, a z
mleka matki przyswajane jest w zasadzie bez żadnych strat.
Jest jeszcze jeden argument przeciwko białku z mleka krowiego. Mianowicie
wbrew powszechnemu mniemaniu przeciwciała nie są przekazywane wyłącznie w
okresie płodowym, ale również w okresie karmienia piersią. Mleko krowie
zawiera immunoglobuliny, ale nie w takich ilościach i nie takie jakie
potrzebne są człowiekowi. Chorobami, przed którymi może ochronić karmienie
piersią, to m.in. tężec, koklusz, zapalenie płuc, błonica, zapalenie
żołądka i jelit, dur brzuszny, czerwonka, zakażenie pałeczkami coli, grypa
i inne choroby w tym również Heine-Medina. Immunoglobuliny zawarte w mleku
krowim nie są odpowiednie dla ludzi. Ponadto laktoferryna (białko
stymulujące układ odpornościowy) zostaje zniszczona w czasie obróbki
termicznej, której poddawane jest mleko.
Jest jeszcze jeden punkt, którego nie wolno pominąć przy omawianiu kwestii
białek. Mianowicie świat jest pętany fobią białka. Wszędzie dookoła
słychać tylko wołanie o białko. Jednak 99% ludzi nie ma zielonego pojęcia
czym są białka i "do czego służą". Tymczasem dla dorosłego człowieka jest
ono niemal całkowicie zbędne. Wystarczą jego niewielkie ilości, które są
potrzebne tylko po to, aby regenerować obumarłe komórki, lub reperować
uszkodzone tkanki. Kiedy zostaje zakończony wzrost człowieka,
automatycznie przestaje być potrzebne białko w takich ilościach jak
dziecku. Tymczasem ludzie przez całe życie pragną spożywać jak największe
ilości białka. Nieprawdą jest również jakoby osoby uprawiające
kulturystykę miały zwiększone zapotrzebowanie na białko które ma niby
regenerować mięśnie, które zużywają się w czasie wysiłku. Badana naukowe
dowodzą, że zwiększony wysiłek fizyczny nie powoduje niszczenia się tkanki
mięśniowej. Osoby, które uprawiają kulturystykę powinny spożywać więcej
cukrów, które są dobrym źródłem energii, a nie białek. Zwiększenie
spożycia przez te osoby mleka powoduje zbyt wysokie stężenie kwasu
mlekowego w ich mięśniach, a ten w dużych ilościach może spowodować
uszkodzenie mięśni.

Tłuszcze
Ludzkie mleko zawiera więcej nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) niż
krowie. W czasie trawienia tłuszcze rozkładane są za pomocą enzymów
zwanych lipazami. Lipazy katalizują reakcję tłuszczu mleka krowiego, w
wyniku czego powstaje kwas palmitynowy, który w jelitach wiąże się z
wapniem i jest wydalany, przez co powoduje odwapnienie organizmu. Tłuszcz
zawarty w mleku ludzkim zaczyna rozkładać się zanim w ogóle trafi do
jelit. Skutek tego jest taki, że jest on gotowy do przyswojenia zanim
jeszcze znajdzie się w jelitach. Oznacza to, że niektóre cenne kwasy
tłuszczowe są gotowe do przyswojenia dużo wcześniej niż w przypadku mleka
krowiego.
Ponadto przy omawianiu tłuszczów mleka ludzkiego znowu powraca rozwój
tkanki mózgowej. W ludzkim mleku znajdują się kwasy tłuszczowe, które
tworzą warstwę ochronną wokół nerwów.
Należy również zaznaczyć, że jeżeli dziecko karmione wyłącznie piersią
zwróci pokarm, nie ma on przykrego zapachu. Inaczej wygląda sytuacja w
przypadku niemowląt karmionych butelką. Zwrócony pokarm ma przykry kwaśny
odór. Winny takiego stanu rzeczy jest kwas masłowy, który znajduje się w
krowim mleku, a który to ma przykry zapach przy częściowym strawieniu.

Wapń
Aby wapń mógł zostać przyswojony przez ludzki organizm jego stosunek do
fosforu powinien wynosić ok. 2:1 lub więcej. W ludzkim mleku stosunek ten
wynosi 1,83 : 1, a więc niemal idealny. Zawartość bezwzględna wapnia dla
mleka krowiego i ludzkiego wynosi odpowiednio 118 i 33 mg / 100 g mleka.
Duża zawartość hormonu wzrostu oraz wapnia w mleku krowim może naruszyć
stosunek wapnia i fosforu w organizmie ludzkim. Jeżeli równowaga ta
zostanie zachwiana, w ustach pojawia się kwaśny smak. Bakterie szczególnie
lubią środowisko kwaśne, dlatego spożywanie mleka sprzyja rozwojowi
próchnicy. Człowiek wchłania więcej wapnia z mleka matki, mimo mniejszej
jego zawartości, gdyż ważna jest nie tylko ilość wapnia, ale również
proporcje pomiędzy innymi składnikami.
Jest jeszcze jedna niepokojąca rzecz w kwestii wapnia. Jedyną istotą na
ziemi, która cierpi z powodu niedoborów wapnia jest człowiek. Tymczasem
okazuje się, że wapń zawarty w krowim mleku jest niebezpieczny dla
człowieka, gdyż zawarty jest w kazeinie - białku niestawialnym dla
wszystkich ( tylko co 12 człowiek trawi kazeinę). Jak już zostało powiedziane, wapń jest wchłaniany tylko z
produktów, które mają odpowiednią proporcję wapnia do fosforu. Ponadto
jeżeli przyjąć, że człowiek potrzebuje wapnia do rozwoju kości w okresie
wzrostu, to po jego zakończeniu zapotrzebowanie na wapń gwałtownie spada.
Dlaczego więc ludzie nadal spożywają olbrzymie jego ilości? Rzeczywistość
wygląda tak, że wapń, owszem, spełnia wiele zadań. Odpowiedzialny jest za
odpowiednie przewodzenie impulsów nerwowych, prawidłową pracę serca, jest
ważnym składnikiem wiążącym komórki w tkankę, oraz odpowiada za mocne
kości. Jednak pomimo szerokiego zastosowania wapnia w ludzkim organizmie
nie potrzeba go wcale dużo. Bardzo łatwo jest doprowadzić do jego nadmiaru
i zapadnięcia na hiperkalcemię. Ponadto naukowcy z Wydziału Medycznego
Uniwersytetu w Ohio twierdzą, że nietolerancja mleka prowadzi do
zakwaszenia organizmu (ACIDOZA)
a tym samym do zaburzeń w przyswajaniu wapnia,, a to prowadzi do osteoporozy. [_5_]
Coraz większe niedobory wapnia powodowane są często przez ludzi, którym zdaje się, że
mają jego niedobór. Stosują oni dietę kwasotwórczą (np. pija mleko krowie,
zjadają słodycze, nadmiar mięsa), która niemal wysysa z ludzkiego ciała
wapń - niezbędny składnik, aby neutralizować wysokie
zakwaszenie organizmu. Odrzucenie diety kwasotwórczej spowoduje powrót
wapnia do normalnego stanu. To oznacza, że powinniśmy również odrzucić
mleko!
Oprócz tego, dużym stratom wapnia w ludzkim
organizmie sprzyja nadmiar białka. I pomimo tego, że jest to wiadome od
kilkudziesięciu lat, to lekarze nadal debatują nad przyczynami osteoporozy.

Węglowodany
Jeżeli chodzi o cukry, to jak już było wspomniane, ludzkie mleko ma ich
znacznie więcej niż krowie. Odpowiednio zawartość węglowodanów dla
ludzkiego i krowiego mleka wynosi 9 i 4,9 g / 100 g mleka. Z tego powodu
krowie mleko nie smakuje niemowlętom, lecz głód w końcu przewyższa w nich
opór przed wypiciem niesmacznej cieczy. Nagły wzrost cukru spowodowany
słodzeniem krowiego mleka jest nienaturalny i należy go unikać. Chemiczne
modyfikowanie składu mleka dowodzi, że jest to pokarm niewłaściwy.
Tymczasem mleko matki nie wymaga żadnych modyfikatorów, ulepszaczy, co
czyni je najlepszym pokarmem dla noworodków.

Sole mineralne
Nie zmodyfikowane krowie mleko zawiera 4 razy więcej soli mineralnych niż
ludzkie, co powoduje znaczne obciążenie nerek niemowlęcia. Ponadto krowie
mleko zawiera ponad 5 razy więcej fosforu i ponad 3 razy więcej sodu niż
ludzkie. Nieodpowiednie proporcje dla człowieka powodują znaczne
zwiększenie ilości produktów przemiany materii. Skutki tego nadmiaru nie
należą do przyjemnych. Nadmiar sodu prowadzi do zwiększenia ciśnienia
tętniczego, zatrzymania wody w organizmie, prowadzi do ostrej
niewydolności nerek i zawału serca. Ponadto, znacznie większa ilość
fosforu w mleku krowim, który odłoży się w ludzkim ciele zakłóca
przyswajanie wapnia i magnezu. Ilość sodu w ludzkim mleku dostosowana jest
do potrzeb organizmu niemowlęcia. Poziom sodu jest związany bezpośrednio z
ilością wody zawartej w ludzkim ciele i nierównowaga tych elementów może
doprowadzić do zaburzeń lub śmierci. Dlatego trzeba uważać, aby dzieci nie
chorowały na wymioty, biegunkę lub gorączkę, gdyż te prowadzą szybko do
odwodnienia. W czasie przygotowywania pokarmu dla niemowlęcia należy
również uważać, aby nie zawierał zbyt dużej ilości soli. Nadmiar wapnia,
fosforu i magnezu powoduje różne dolegliwości, np. tężyczkę noworodków,
konwulsje, złe formowanie się emalii nazębnej, która prowadzi do
próchnicy. Za to ludzkie mleko zawiera niemal dwa razy więcej żelaza niż
krowie. Ponadto żelazo z ludzkiego mleka wchłania się znacznie lepiej niż
to, które znajduje się w mleku krowim. Spowodowane jest to tym, że ludzkie
mleko zawiera większe stężenia wit. C (w mleku krowim nie ma jej w ogóle)
i E oraz miedzi, które ułatwiają wchłanianie się żelaza.

Kazeina
Jej zawartość w krowim mleku jest trzykrotnie większa niż w ludzkim. Jest
to gęsta, lepka substancja, która sprzyja formowaniu się potężnego kośćca
cielęcia. W żołądku niemowlęcia tworzą się z niej grube, twarde, ubite
grudki, które są trudne do strawienia. Jej ubocznymi produktami trawienia
jest gęsty śluz, który gromadzi się w jelitach, które są zablokowane i
mają utrudnioną absorpcję substancji odżywczych. Mleko krowie jest jednym
z najbardziej śluzotwórczych pokarmów. Jego duże stężenie powoduje
zaczopowanie i podrażnienie układu oddechowego, gromadzi się w całym ciele
i stanowi potężne obciążenie dla układu wydalniczego. Dr Norman Walker,
liczący sobie 109 lat i prowadzący badania od 50 lat uważa, że kazeina
jest głównym czynnikiem chorobotwórczym tarczycy.

Woda
Ilość wody w mleku ludzkim jest idealnie dopasowana do wymagań organizmu
noworodka. Zachwianie tej równowagi może mieć przykre konsekwencje. Dzieci
z zachwianą równowagą wodną mają często zaparcia, gdyż w ich stolcu
znajduje się nieodpowiednia ilość wody.

Infekcje
Grupa Doradcza d/s Białka przy ONZ uważa, że dla 2/3 niemowląt na świecie
karmienie ich krowim mlekiem oznacza wyrok śmierci. Mają one bardzo
podniesione ryzyko zapadnięcia na biegunkę zakaźną. Spowodowane jest to
brakiem przeciwciał, które znajdują się w mleku matki, a nie ma ich w
mleku krowim. Niektóre z niemowląt zapadają na ciężkie choroby, np.
zapalenie opon mózgowych lub posocznica. Nawet jednorazowe karmienie
butelką może przyczynić się do pogorszenia stanu zdrowia dziecka, ale
oczywiście lepszym wyjściem jest podanie dziecku mleka krowiego niż
głodzenie go.

II. Produkty mlekopochodne, pasteryzacja i jej
konsekwencje
Znacznie łatwiejsze do przyswojenia są produkty mlekopochodne, np.
jogurty. Są one nieporównywalnie łatwiej trawione przez ludzki żołądek z
jednej prostej przyczyny: to co ludzki żołądek trawi bardzo długo dużym
nakładem sił już dawno zostało strawione przez bakterie, które znajdują
się w jogurcie.
Nieodłącznym towarzyszem wapnia w mleku jest radioaktywny stront 90. Jego
obecność związana jest z zanieczyszczeniem środowiska. Znane są przypadki
z wczesnych lat 90., kiedy kontenery z polskim mlekiem w proszku służby
celne innych krajów uznawały za radioaktywne.
Ponadto wysoce niewskazane jest dodawanie mleka czy śmietany do kawy.
Wysoka temperatura powoduje, że kazeina zawarta w mleku ścina się. [_6_]
Nie mniej nieodpowiednim produktem mlekopochodnym jest ser. Jest to
niezrównoważony produkt spożywczy, który ponadto jest ekstraktem
składników mleka, tak więc skład chemiczny mleka jest zbliżony do sera z
tą różnicą, że w serze jest ich większe stężenie.
W zasadzie jedynym w pełni łatwo strawnym produktem mlecznym jest
mleko zsiadłe. Jednak i ono ma
więcej wad niż zalet. W czasie procesu kwaśnienia mleka laktoza
przekształca się w kwas mlekowy. Jest on przyswajany przez osoby nie
tolerujące laktozy. W zasadzie jedynymi większymi zaletami zsiadłego mleka
są: lekkostrawność oraz właściwości chłodzące. Mimo to zsiadłe mleko jest
bardziej śluzotwórcze niż zwykłe, sprzyja bólom reumatycznym i
artretycznym, przeziębieniom, kaszlom i innym zaburzeniom układu
oddechowego.
Najbardziej szkodliwe połączenie zsiadłego mleka to: zsiadłe
mleko + ziarna, zsiadłe mleko + rośliny strączkowe, zsiadłe mleko + owoce
i cukry.
Z czym kojarzy Ci się taki posiłek?
Czy z reklamowanymi szeroko jogurtami?
Pasteryzacja mleka nie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż wbrew pozorom nie
staje się ono przez to zdrowe (ginie 99% bakterii). Bakterie, które
przetrwają pasteryzację mają idealne warunki do rozwoju. Pasteryzację są w
stanie przeżyć jedynie najsilniejsze bakterie. Martwe pływają nadal w
mleku i ich ciała rozkładają się. Ponadto stanowią one doskonałą pożywkę
dla mikrobów, które przetrwały, a które to mogą się bardzo szybko
rozmnażać. Ponadto najważniejsze enzymy, które dla człowieka byłyby
korzystne zostają zniszczone już w temp. 54 st. C. Tak więc, jeżeli mleko
jest z konieczności wykorzystywane jako pożywienie, to pasteryzacja je
zabija, a martwy produkt nie może podtrzymać życia.
Niektórzy, mimo dużego spożycia mleka i jego przetworów, cieszą się dobrym
zdrowiem i nie uskarżają się na żadne dolegliwości związane z jego piciem.
Na to również jest wyjaśnienie. Nie jest to spowodowane tym, że mleko
wbrew moim wywodom nie jest szkodliwe. Zwiększona odporność na mleko i
jego pochodne wywołana jest dzięki silnej wątrobie i nadnerczom. Nie
oznacza to jednak, że można bezpiecznie nadal spożywać produkty mleczne,
gdyż wymienione narządy niszczą się przez ich intensywną eksploatację, a
każda szklanka mleka zbliża organy wewnętrzne do katastrofy, z której
pełen powrót do zdrowia będzie niemożliwy. Jeżeli ktoś spożywał duże
ilości mleka i nagle zdecyduje się na jego całkowite porzucenie będzie
odczuwał pewne dolegliwości. Objawy będą podobne do rzucenia nałogu, gdyż
po długotrwałym spożywaniu tego produktu organizm najzwyczajniej uzależnia
się od niego. Jednak jeżeli uda się przełamać pragnienie mleka, wówczas na
podstawie obserwacji swojego ciała można zauważyć znaczną poprawę.
Zatrzyma się lub znacznie spowolni postępująca próchnica, skończą się
wzdęcia, niestrawności i biegunka. Po pewnym czasie poprawi się działanie
układu trawiennego, gdyż organizm pozbędzie się śluzu.

Literatura:
1. Dr Nand Kishare Sharma, Mleko - cichy morderca, Łódź 1996.
2. Michał Tombak, Jak żyć długo i zdrowo?, Warszawa 2002.
3. Praca zbiorowa, Czy wiemy, co jeść? Co pomaga, a co szkodzi, Warszawa
1997.
4. Anna Szulc, "Pij mleko, będziesz kaleką", Angora, nr 43, 26 X 2003
(przedruk z: Kulisy, nr 42, 16 X 2003.).
Podobna tematyka na: The No Milk Page, Got milk? Get Sick
Dodaj komentarz do strony - Zobacz komentarze >>>
Przypisy - Źródło:
:
[_1_]
Michał Tombak, Jak żyć długo i zdrowo?, s.90
>>>
[_2_]
Nand Kishare Sharma, Mleko - cichy
morderca, s.29 >>>
[_3_]
Mleko - cichy morderca, s.56.
>>>
[_4_] Zob. M. Ziarno, "Czy mleko UHT i pasteryzowane
jest mniej wartościowe niż prosto od krowy?", Świat Nauki, Numer
Specjalny, Nr 10 (146), Październik 2003, s.96.
[_5_]
Mleko - cichy morderca, s. 38
>>>
[_6_]
Michał Tombak, Jak żyć długo i zdrowo?, s.92.>>>
|