Cennik       Zamówienia>>>    Sklep Internetowy>>      wyślij link          strona do druku 

ImmunAid
(Uncaria Tomentosa inaczej Cat's Claw czyli  Koci Pazur, Czepota Puszysta  zwany też Vilcacora)

"Nie boję się przedawkowania, boję się raczej o to, czy starczy mi czasu i czy zdążę pomóc pacjentowi" 
                                                              -
Dr Philip N. Steinberg

Uncaria Tomentosa (nazwa łacińska), nazwa polska Koci Pazur lub Czepota puszysta  jest 30 metrowym ziołem, które rośnie dziko na wyżynach peruwiańskiej Amazonii. Było ono używane od setek, a być może tysięcy lat przez tubylczych Indian Ashanica w leczeniu szerokiego zakresu schorzeń związanych z układem odpornościowym i trawiennym. Roślina znana jest ze swojego uniwersalnego zastosowania i w ziołolecznictwie jest znakomitym lekiem. Roślinę badano w wielu placówkach naukowo-badawczych w tym: na Uniwersytecie w Insbruku (Austria), Laboratoriach Badawczych (Peru), Uniwersytecie Monachijskim (Niemcy), Ośrodku Badawczym Huntington (Anglia), Głównym Ośrodku Badań Chemicznych (Węgry), Uniwersytecie w Mediolanie i Neapolu (Włochy).

Czepota puszysta (Vilcacora, Koci Pazur, łac. Uncaria Tomentosa) należy do rodziny Rubiaceae (marzanowate - rodzina roślin należąca do rzędu marzanowców. Liczy ok. 7 tys. gatunków roślin, rosnących głównie w obszarach tropikalnych i subtropikalnych.

Koci Pazur (w j. angielskim Cat's Claw) został opatentowany  przez austriackiego naukowca  Dr Klausa Keplingera w 1989 r. pod numerem 4.844.901 oraz w 1990 r. nr patentu 4.940.725. Dr nauk medycznych Richard Gerber podaje w kwartalniku „Cats Claw Quarterly", że przeprowadzone w Europie badania wykazały, iż Koci Pazur charakteryzuje się wyjątkowo niską toksycznością, nawet w przypadku stosowania go w bardzo dużych dawkach.


Kup teraz >>
Sklep Internetowy>>

1 kapsułka zawiera:
400 mg uncaria tomentosa
3 mg cynku (odpowiednia ilość cynku w ImmunAid wzmacnia stymulacje kociego pazura)

Profilaktycznie najczęściej stosuje się 1 - 2  dziennie rano , na czczo i wieczorem przed kolacja (najlepiej co 12 godzin). Dawka lecznicza jest kilkakrotnie większe (czytaj w tekście).

Głównym składnikiem jest alkaloid oksyindolowy izopteropodyna. Stymuluje układ odpornościowy, jak również wzmacnia efekt fagocytozy prowadząc do neutralizacji drobnoustrojów obcej materii, produktów odpadowych i komórek rakowych. Innym alkaloidem oksyindolowym jest rynchophylina (rynchophylline). Alkaloid ten hamuje agregacje płytek krwi co zapobiega udarom, skrzepom i zawałom.

Inne związki obejmują - polifenole i trójterpeny, związki sterolowe pochodzenia roślinnego (beta-sitosterot, stygmasterol, campestrol). Związki te warunkują działanie cinlyoksyclacyjne (ochrona przed działającym wpływem wolnych rodników), przeciwnowotworowe, przeciwwirusowe i przeciwzapalne.

Wskazania do zastosowania.

Leczenie wspomagające następujących stanów patologicznych.:

1. Choroby związane z zaburzeniem układu odpornościowego

• schorzenia autoalergiczne ( choroba Leśniowskiego-Crohna, łuszczyca, toczeń i inne)

• uczulenia (w tym skórne, pokrzywka, atopowe zapalenie skóry i inne)

•stany immunodepresyjne. Infekcje, górnych dróg oddechowych, astma, drożdżaki, grzybice, półpasiec, opryszczka,

•AIDS

2. Profilaktyka i leczenie choroby nowotworowej zarówno w medycynie akademickiej, jak homeopatycznej.
   
Preparat zmniejsza również skutki uboczne stosowanej w nowotworach złośliwych chemioterapii.

3. Stany zapalne przewodu pokarmowego, choroba Crohna, z nie jelita grubego, zaburzenia równowagi flory bakteryjnej 
    jelita grubego na skutek terapii antybiotykowej.

4. Zapalenie prostaty

5. Zmniejszenie ryzyka ostrych ataków choroby niedokrwiennej normalizacja ciśnienia tętniczego w przypadku choroby nadciśnieniowej.

6. Normalizacja krążenia mózgowego w przypadkach zakrzepów tętnic mózgowych (zawroty głowy, utrata pamięci.

6. Zapobiega zakrzepicy naczyń tętniczych, zmniejszając tym samym, ryzyko zawału serca, udaru mózgu oraz zatorów płuc.

8. Choroby zwyrodnieniowe narządów ruchu.

9. Zakażenia wirusowe, depresja organiczna.

....................
Praktycznie obok noni nie ma więcej takich roślin na świecie, które by miały tak silne działanie lecznicze w chorobie nowotworowej.  
Już po trzech miesiącach od zażywania Uncaria Tomentosa widać rezultaty : choroba przestaje się rozwijać, ból często towarzyszący nowotworom ustępuje, a w niektórych przypadkach już po trzech miesiącach guz się zmniejsza.

ImmunAid a choroba nowotworowa

 

Dr Julie Clements, onkolog amerykański:

U moich pacjentów chorych na nowotwory, którym zaaplikowano uncarie tomentose, stwierdzono znaczne zmniejszenie się skutków ubocznych napromieniowania i chemioterapii. Na podstawie kilkuletniej praktyki klinicznej wiem także, iż podawanie uncarii tomentosy można łączyć skutkowo z remisją, czyli zniknięciem guzów, w tym guzów sporej wielkości. Z czasem do rośliny tej przekonałam się tak bardzo, że zaaplikowałam

ją mojej matce. Matka od dłuższego czasu skarżyła się na poważne problemy krążeniowe w nogach, bardzo utrudniające jej chodzenie. Po kilku tygodniach przyjmowania uncaii tomentosy krążenie poprawiło się na tyle , że mogła chodzić, nie odczuwając żadnych dolegliwości. Z radością powiedziała mi, że dostała ode mnie w prezencie nowe nogi!

Dr Donna Schowntkowski z USA:

Vilcacora z powodzeniem zwalcza infekcje u pacjentów chorych na raka i powoduje niekiedy już nawet po dwóch tygodniach!- zmniejszanie się rakowatych guzów skóry oraz torbieli .Gdy po raz pierwszy miałam okazje się o tym przekonać, po prostu przecierałam oczy ze zdumienia...
 
Dr Philip N. Steinberg - amerykański badacz , od 1993 roku zajmujący się zastosowaniem uncarii tomentosy:

Terapełtycznie zalecam od 3 do 6 gramów vilcacory codziennie, najlepiej podzielone na trzy dawki. Profilaktycznie, wykorzystując działanie antyutleniające i zwiększające możliwości adaptacyjne organizmu dozowanie powinno być trzy razy mniejsze W zaawansowanych stanach patologicznych stosuje przez kilka kolejnych tygodni nawet do 20 gramów dziennie w jednej dawce! Nie boję się przedawkowania, boję się raczej o to, czy starczy mi czasu i czy zdążę pomóc pacjentowi. Dlatego staram się dostarczyć organizmowi jak największej ilości bezcennych alkaloidów i często przynosi to wprost niewiarygodne rezultaty!

Dr Felipe Malgarejo:

Zostało już bezspornie stwierdzone, że uncaria tomentosa hamuje nowotwory, aktywizuje granulocyty i makrofagi, powoduje zanik nowotworów i zapobiega niekontrolowanemu wzrostowi komórek rakowych.

Dr Klaus Keplinger z austriackiego labolatorium Immodal posiadacz dwóch amerykańkich patentów o numerach 4, 844, 901 i 4,940.725 na sposób pozyskiwania z korzenia vicacory alkaloidów typu oxindole:

Moim zdaniem nie ulega wątpliwości, że występujące w vilcacorze czynne alkaloidy są niezwykle przydatne do ogólnego pobudzenia systemu immunologicznego i spotęgowania się obronnych organizmu. Alkaloidy te wpływają korzystnie na procesy fagocytozy. Najbardziej aktywnym immunologicznie alkaloidem jest izopteropodina albo izomer. Poza izomerem oraz pozostałymi trzema alkaloidami stymulującymi układ imunologiczny, vilcacora posiada jeszcze inny alkaloid- rynkofilinę. Związek ten przez kilka lat badano w Szkole Chińskiej Medycyny Tradycyjnej w Szanghaju. Dokonane tam analizy wykazują, że rynkofilina posiada zdolność do hamowania gromadzenia się płytek krwi i zakrzepów, co przed vilcacorą otwiera bardzo wiele zastosowań w leczeniu chorób układu krążenia i w profilaktyce zawałów serca. Vilcacora zwiększa też produkcje leukocytów, a w szczególności limfocytów T 4, które zwalczają wiele chorób wirusowych.

Dr Richard Geber , autor bestselleru Vibrational Medicine :

Vilcacora przynosi bardzo obiecujące rezultaty w leczeniu zapalenia stawów. Roślina ta posiada także bardzo niską toksyczność , przez co można aplikować ją nawet przez dłuższy czas. Zmniejsza też skutki promieniolecznictwa i chemioterapii, występujące nieuchronnie przy leczeniu nowotworów metodami konwencjonalnymi. Mnogość możliwych zastosowań oraz ich skuteczność, czyni z vilcacory coś na kształt farmakologicznego objawienia przełomu tysiącleci.


Dzięki ziołom z Amazonii  - VILCACORA - udało mu się uniknąć operacji, której bardzo się obawiał

Prostata, szyk i elegancja

Jest w doskonałej formie. Tryska dobrym humorem. Choroba należy do odległej przeszłości, nie pozostawiła żadnego śladu. - Wie pan, co jest charakterystyczne dla mężczyzny po sześćdziesiątce? - pyta z przekornym uśmiechem. Na chwilę zawiesza głos i odpowiada sam sobie: Prostata, szyk i elegancja. - Śmieje się. - Ale ja jestem wyjątkiem - wyjaśnia po chwili. - Szyk i elegancja - owszem, ale z prostatą problemów już nie mam. Z prostatą, od dłuższego czasu, wszystko w najlepszym porządku.
Pan Norbert Bruski ma 70 lat. Jest komandorem porucznikiem w stanie spoczynku. Kilkadziesiąt lat przepracował w marynarce wojennej, częściowo na morzu, częściowo na lądzie w służbach zaopatrzeniowych.

Strach przed szpitalem

Choroby go nie omijały. Kilka lat temu usunięto mu guza tarczycy, a zaraz po przejściu na emeryturę wykryto gwiaździaka - nowotwór mózgu, który z sukcesem zoperowano na WAM-ie w Warszawie. Potem, w 1996 roku, pojawiły się problemy z prostatą. PSA - wskaźnik przerostu gruczołu krokowego - zaczęło niepokojąco wzrastać, przekraczając w pewnej chwili 13, podczas gdy norma dla jego wieku wynosiła około 4,1. Urolog aplikował mu najróżniejsze leki, zastrzegając jednak, że żaden z nich w zasadzie nie leczy, a jedynie zmniejsza trudności z oddawaniem moczu. - Jak tak dalej pójdzie, operacja pana nie ominie - lekarz przygotowywał go na to, co jego zdaniem w pewnej chwili musiało nieuchronnie nastąpić. On jednak się do tego nie palił. Operacji chciał za wszelką cenę uniknąć.
- Miałem dosyć zabiegów - mówi. - Po operacji guza tarczycy i gwiaździaka czułem się już naprawdę zmęczony. Z drugiej strony doskonale zdawałem sobie sprawę z tego, że lekarstwa, które zażywam, nie leczą, a tylko łagodzą objawy. Perspektywa kolejnego zabiegu stawała się coraz bardziej realna.
- Ta niechęć męża do następnego pobytu w szpitalu bardzo mi pomogła - wspomina Walburga Bruska, żona pana Norberta. - Ja uważałam bowiem, że przed skalpelem pierwszeństwo powinny mieć preparaty roślinne - andyjskie i amazońskie, o których słyszałam bardzo dużo dobrego.
A było to tak: gdy pewnego razu towarzyszyła mężowi w czasie wizyty u urologa, czekając na jego wyjście z gabinetu, usłyszała jak dwie osoby opowiadały sobie o działaniu peruwiańskich preparatów roślinnych. Z rozmowy wynikało, że niektóre z tych ziół okazują się bardzo skuteczne właśnie w leczeniu przerostu gruczołu krokowego. Postanowiła, że postara się przekonać do nich męża. Z góry wiedziała jednak, że nie będzie to proste.

Jak go przekonać?

Do batalii, którą planowała stoczyć w tej sprawie, przygotowała się bardzo sumiennie. Przeczytała książki “Vilcacora leczy raka” i “Bóg nam zesłał vilcacorę”, coraz częściej zaczęła też zaglądać do miesięcznika “Vilcacora. Żyj długo”. Gdy uznała, że na temat działania preparatów z amazońskiej apteki wie już dostatecznie dużo, przypuściła decydujący atak. Powiedziała, że jej zdaniem, mąż - zamiast przygotowywać się psychicznie do kolejnej operacji - powinien spróbować leczyć się peruwiańskimi roślinami. - Są one bardzo skuteczne - zachęcała. Uważała, że na pewno mu pomogą. On jednak, najpierw, nic nie chciał na ten temat słyszeć.
- Teoretycznie wiedziałem, że cała medycyna wywodzi się właśnie z leków roślinnych, lecz gdy pomyślałem, że mam łykać jakieś zioła - najprawdopodobniej bardzo długo - od razu pomysł ten przestawał mi się podobać - wspomina pan Norbert z uśmiechem. - Ale żona była bardzo natarczywa i w końcu jej uległem. Dziś mogę powiedzieć: na szczęście!
PSA ciągle rosło, osiągając niepokojącą wielkość. Lekarz nie był tym zanadto zdziwiony, mówił, że to normalny przebieg choroby. Chciał już nawet ustalić termin operacji. Wtedy pan Norbert poprosił o jeszcze kilka miesięcy zwłoki.
- Nie było rady - opowiada. - Postanowiłem spróbować tego, co mi doradzała żona. Zadzwoniliśmy do Centrum Medycyny Andyjskiej w Londynie, którego lekarze drobiazgowo skonsultowali mój przypadek.
- Najpierw mężowi zaaplikowano skróconą kurację oczyszczającą - mówi pani Walburga, wertując dokumentację medyczną. - Następnie otrzymaliśmy vilcacorę i inne zioła. Mąż do kuracji podszedł bardzo skrupulatnie. Jak już zdecydował się na przyjmowanie tych preparatów, brał je bardzo regularnie. Wbrew temu, czego się obawiałam, wcale nie musiałam mu o tym przypominać.
Rezultaty nie kazały na siebie długo czekać. Kuracja rozpoczęła się w listopadzie 2001 roku, a już w marcu 2002 PSA zaczęło gwałtownie spadać. Jeśli pan Norbert miał jeszcze jakieś wątpliwości, teraz zostały one ostatecznie rozwiane.
- Gdy zobaczyłem, jakie mam wyniki, zaprzestałem przyjmowania leków farmakologicznych, o których i tak wiedziałem, że nie leczą - wspomina tamtą wiosnę. - Chciałem, żeby wyraźnie było widać, co mi pomaga. Nie chciałem mieć żadnych wątpliwości.
Co najciekawsze, zauważył też, iż lekkie niedowłady, jakie miewał w ręce po operacji gwiaździaka, też zaczęły ustępować. Wprost nie posiadał się z radości.

Jak trzydziestolatek...

Najpierw przyjął jedną kompletną kurację, a po trzymiesięcznej przerwie jeszcze raz ją powtórzył. Po jej zakończeniu PSA osiągnęło poziom 0,75 - wielkość, jaką mężczyźni miewają w wieku lat 30! Gdy to zobaczył, tak się ucieszył, że postanowił sobie zażartować z żony. Pani Walburga, podenerwowana, czekała na niego na przystanku autobusowym.
- Fatalnie. I tak oto upadł twój mit vilcacory... - powiedział jej grobowym głosem.
- Nawet nie zapytałam go, jakie są wyniki - wspomina żona. - Zrozumiałam, że PSA jakoś niezmiernie wzrosło. “No cóż - pomyślałam - a jednak będzie trzeba poddać się operacji...” I dopiero w domu, mąż mi powiedział, że jest wręcz... fantastycznie! Że ma PSA trzydziestolatka!

Lekarz też był zachwycony. - Świetnie udało mi się pana z tego wyprowadzić - zawyrokował, przeglądając ostatnie wyniki. Wtedy pan Norbert przyznał mu się, jakie preparaty przyjmował.
- Niewątpliwie słyszał o vilcacorze - mówi pan Norbert. - “Brać to dalej?” - zapytałem. - “Brać, brać” - lekarz odpowiedział bez chwili wahania. - Było widać, iż niejeden pacjent już mu mówił o tym, jak dobrze działa vilcacora. Wcale nie był tym zdziwiony.  Roman Warszewski


ARTYKUŁY  PRASOWE  W  INTERNECIE:

OWOC MANGOSTANU KONTRA BIAŁACZKA
BIAŁACZKA - POMOC POLINESIAN NONI
ALGI - NAJCENNIEJSZA POMOC W BIAŁACZCE
CHEMIOTERAPIA - MEDYCZNA ROSYJSKA RULETKA
ENZYMOTERAPIA
MAMMOGRAFIA - RAK PIERSI
Strażnik twojego zdrowia
Przeciwstawić się wszelkim dolegliwościom
 

DODATKOWE SUPLEMENTY W LECZENIU RAKA: Digestive Enzymes, OCEAN21, POLINESIAN NONI, MEGA PROTECT, IMMUNAID, AC ZYMES, NOPALIN, PRO SELENIUM, PROSTATE POWER, C 500, VITAMIN E, OXYMAX, RHODIOLIN , CHELATED ZINC i wiele innych

Cennik                    wyślij link                          strona do druku 


Podawanie Polinesian NONI i Ocean21 przynoszą świetne efekty w leczeniu białaczki u dzieci

        (April 12, 2006 10:03 PM)

"Dzieciom z białaczką lekarze zabraniają dawać świeże owoce i warzywa. Dzieci bardzo często mają dietę wątrobową z powodu toksycznego wpływu „chemii” na wątrobę. Filip też taką miał przez jakiś czas w I protokole leczenia. Wtedy jeszcze nie dostawał Ocean21.  Przez całe leczenie, które trwa średnio 8 miesięcy dzieci mają od 30 do 40 razy przetaczane koncentraty krwinek czerwonych, płytek krwi i osocze. Filip dostał tylko 1 jednostkę (28.12.2005 a Ocean21 zaczął dostawać od 24.12.05). Jego leczenie trwa już 5 i pół miesiąca. Do końca zostało niewiele - ponad miesiąc.

Od 20 stycznia 2006 jego poziom hemoglobiny (Hgb) nigdy nie spadł poniżej 11 g/dl, a często wynosił więcej niż 13. Oprócz Ocean21 przez jakiś czas dostawał erytropoetynę (EPO) w zastrzykach. Jest to hormon pobudzający produkcję czerwonych krwinek. Gdy poziom Hgb przekroczył 12 zrobiliśmy przerwę. Od 12.03.06 znów dostaje EPO (w dawkach o połowę niższych) z uwagi na to, że w ostatnim protokole leczenia dostaje te same cytostatyki, które dostawał w I protokole i chcemy zapobiec drastycznemu spadkowi hemoglobiny, krwinek czerwonych i płytek krwi (ich wzrost jest „ubocznym” skutkiem stosowania EPO).

rzed podaniem chemii w tym ostatnim protokole, tj. 03.04.06 poziom Hgb wynosił 13,5 g/dl , a po chemii  11.04.06 spadł  i osiągnął już tylko 11,3 (dostał chemię 3 razy). A więc skutki uboczne są, ale jak na razie słabsze niż w tym pierwszym protokole leczenia. Sądzę, że 5,5 m-ca podawania mu Polinesian Noni i 4 m-ce – Ocean21 przynoszą świetne efekty!

Poziom białych krwinek podczas całego leczenia, które odpowiadają za odporność nie spadł u niego poniżej 1,3 G/l, a często wynosił ponad 5G/l!
Teraz po ostatniej chemii poziom białych krwinek wyniósł: 2,4. U dzieci w czasie chemioterapii zazwyczaj wynosi od 0 do 1 G/l i to przeważnie bliżej tej dolnej granicy, przez co są wyjątkowo narażone na różne zakażenia (zapalenia i grzybice płuc, błon śluzowych, sepsa itp.).
Filip nie miał nawet najmniejszej infekcji. Dwa razy pojawiła się u niego podwyższona temperatura (do 38,2) jako reakcja na chemię i nie trwało to dłużej niż kilka godzin.

Leczenie Filipka jest realizowane zgodnie z planem, bez żadnych przerw, które u innych dzieci występują bardzo często. Na oddział Filip wchodzi z piłką, żeby potem grać z tatą w Sali zabaw. Po korytarzu jeździ na swoim 3-kołowym rowerku, który ma swój „garaż” w pomieszczeniu gospodarczym i jak wracamy do domu, to korzystają z niego inne dzieci.

W przerwach między podawaniem leków Filip spędza mnóstwo czasu na świeżym powietrzu. Gra z tatą na stadionie w piłkę nożną. Często jeździmy z nim do salonu zabaw dla dzieci. Ma apetyt. Ostatnio w niedzielę zjadł 3 kiełbaski upieczone nad ogniskiem (ze skórą i musztardąJ)..."  Iza ze Szczecina -  fragment listu  z dnia   April 12, 2006 10:03 PM

Sent: Thursday, May 18, 2006 8:48 PM   Subject: RE: Jeszcze raz podziękowania

"Mam nadzieję, Panie Piotrze ( www.zarzyccy.com.pl ), że najgorsze już za nami. Oczywiście, Filip dalej będzie pił Noni i Ocean21 w mniejszych dawkach. Myślę, że 1 raz dziennie po 30 ml powinno wystarczyć. Jak Pan sądzi?

Tak, jak Pan napisał, pomagamy innym rodzicom. Między innymi dzięki temu Patryk S. leczony w Chorzowie na neuroblastomę przetrwał trzy serie megachemii przygotowujące go do przeszczepu. Noni zaczął pić pod koniec stycznia gdy lekarze nie dawali mu szans, bo był to nawrót choroby a organizm nie reagował na chemię. Już kilka dni po tym po raz pierwszy lekarze nie mieli problemu z pobraniem mu szpiku. Teraz jest leczony izotopami i już wkrótce będzie miał przeszczep w Poznaniu. W naszym szpitalu jest też malutka 8 m-czna dziewczynka, chora na mięsaka. Od jakiegoś miesiąca dostaje Ocean21. Jej mama po rozmowie z nami chciała podawać Noni, ale małej nie smakowało, więc zaproponowaliśmy Ocean21. Weronika pije i też dobrze znosi leczenie. Od jutra też kolejny mały pacjent zacznie pić Noni – 8-letni chłopiec też chory na neuroblastoma IV stopnia. Lekarze dają mu ok. 40% szans, ale jego mama też jest zdecydowana podawać mu Noni. W szpitalu wszyscy – i lekarze i rodzice nie mogą się nadziwić, że Filip tak szybko przeszedł to leczenie. Minęło niecałe 7 miesięcy od rozpoczęcia. Inne dzieci mają często nieplanowane przerwy z powodu infekcji, zakażeń i innych powikłań po chemii. Oczywiście, inni rodzice wiedzą, że to dzięki temu, co mu dodatkowo podajemy. Lekarze pewnie też, ale głośno tego nie powiedzą. Myślę, że przetarliśmy trochę szlaki innym rodzicom i że będą mieli więcej odwagi, żeby coś więcej robić niż tylko bezkrytycznie ufać lekarzom. Pozdrawiam.  -  Iza

Sent: Friday, June 02, 2006 8:07 AM  Subject: pozdrowienia i prośba o opinię

"Panie Piotrze, 06.06.06 Filip rozpocznie leczenie podtrzymujące, które ma polegać na tym, że przez 1,5 roku będzie brał „chemię” w tabletkach (6-merkaptopurynę i metotreksat). To jest wersja oficjalna, bo tak naprawdę nie będziemy mu jej podawać. Nie widzę żadnego uzasadnienia w truciu organizmu i hamowaniu systemu immunologicznego, żeby zapobiec ewentualnemu nawrotowi choroby. Zresztą, wielu leków, które były zalecone już od połowy leczenia i tak Filipowi nie dawaliśmy. Na przykład: Biseptol, flukonazol, sterydy, 6-merkaptopuryna. Dwa pierwsze podaje się dzieciom w profilaktyce przeciwgrzybiczej i przeciwbakteryjnej a pozostałe to typowe leczenie białaczki zgodnie z programem. Niestety, z chemii dożylnej nie mogliśmy zrezygnować.

Pomyślałam o tym, żeby teraz podawać mu:
 30 ml Polinesian Noni sok liofilizowany (owoc morinda),
 30 ml Ocean21 (algi)
 i włączyć jeszcze Zenthonic (mangostan) – też 30 ml dziennie. Co Pan na to?
Pozdrawiamy  -  Iza

     wyślij link                    strona do druku             Sklep Internetowy>>

Zadaj pytanie  o leczenie białaczki i chorób nowotworowych metodami naturalnymi

imię : nazwisko:

Twój e-mail:

Twoje pytanie:
  

      


Ksantony owocu MANGOSTAN zawarte z naturalnym produkcie ZENTHONIC, pokazały silny wzrost wstrzymujący skutki białaczki!

Naukowcy Institute International Gifu Biotechnology, 1 - 1 Naka - Fudogaoka, Kakamigahara, Gifu 504-0838, Japan,  przeegzaminowali skutki sześciu ksantonów z owocni owocu Garcinia mangostana - mangostana Garcinia, na zahamowanie wzrostu  komórki - linia ludzkiej komórki białaczki HL60. Wszystkie ksantony pokazały silny wzrost wstrzymujący skutki białaczki!
Między nimi, alfa - mangostin pokazał kompletne zahamowanie o 10 microM przez wprowadzenie eliminacji chorych komórek.

Więcej na temat ZENTHONIC tutaj
a od czerwca 2006 bogactwo informacji w najnowszym serwisie poświęconym owocowi Mangostan Garcinia - www.mangostan.pl

Chemioterapia - "medyczna rosyjska ruletka"

"Chemioterapia w przypadkach białaczki u dzieci i choroby Hodgkina (ziarnica złośliwa) stanowi typowy przykład jedynie pozornego sukcesu ortodoksyjnej terapii antyrakowej.
Prowadzone obecnie kolejne długoterminowe badania dowodzą, że w późniejszym okresie u takich dzieci powstaje 18 razy więcej wtórnych złośliwych guzów. Co gorsze, u dziewczynek występuje 75 krotny wzrost ryzyka (7500%) zachorowania na raka piersi w wieku około 40 lat. Głównym problemem wydaje się być rozwój głębokich lub układowych infekcji bakterią
Candida albicans (bielnik biały) wkrótce po rozpoczęciu chemioterapii. Jeśli ta infekcja nie jest odpowiednio leczona, następuje pogorszenie lub jest bardzo prawdopodobne wystąpienie w przyszłości problemów ze zdrowiem". Więcej >>>

 


Cennik       Zamówienia>>>    Sklep Internetowy>>      wyślij link          strona do druku